Dziennik Gazeta Prawana logo

Bielik po porażce ze Słowacją powiedział, że kolegom z kadry "zabrakło jaj". Teraz przeprasza za swoje słowa

17 czerwca 2017, 21:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Reprezentacja Polski przed meczem ze Słowacją w grupie A piłkarskich mistrzostw Europy U21
Reprezentacja Polski przed meczem ze Słowacją w grupie A piłkarskich mistrzostw Europy U21/PAP
Spore poruszenie w młodzieżowej reprezentacji Polski wywołały słowa Krystiana Bielika, który po piątkowej porażce ze Słowacją 1:2 w pierwszym meczu piłkarskich mistrzostw Europy U-21 powiedział, że drużynie „zabrakło jaj”.

„Temat jest zamknięty i nie będziemy tego roztrząsać. Wyjaśniliśmy tę sprawę wewnątrz zespołu” – powiedział na sobotniej konferencji prasowej w Lublinie Dawid Kownacki, który w meczu ze Słowacją pauzował z powodu kartek.

Po piątkowej porażce Bielik nie krył rozczarowania rolą rezerwowego i postawą swoich kolegów na boisku.

„W meczu ze Słowacją zabrakło nam jaj. Musimy pokazać, że mamy jaja i w meczu ze Szwecją zgarnąć trzy punkty. Wówczas wróci do nas wiara w awans” – mówił Bielik w strefie wywiadów.

Te słowa wywołały spore poruszenie w zespole i sztabie szkoleniowym.

„Sytuacja została wyjaśniona wewnątrz drużyny. Krystian przeprosił za nieprawdziwe sformułowanie i w sobotę na stronie PZPN ukaże się jego oświadczenie” – zakomunikował rzecznik prasowy reprezentacji U-21 Paweł Drażba.

Biało-czerwoni po porażce ze Słowacją zajmują ostatnie miejsce w grupie A.

„Gdybyśmy nie mieli motywacji, to byśmy się spakowali i już by nas tutaj nie było. Przed nami dwa mecze i wszystko jest w naszych rękach. Skupiamy się na spotkaniu ze Szwecją. Dzięki zwycięstwu zachowamy szanse na wyjście z grupy. Mamy ogromną chęć rewanżu” – zapewnił Kownacki.

Z ławki rezerwowych spotkanie obejrzał Radosław Murawski.

„Zawsze ciężko ogląda się mecze z tej perspektywy. Chciałoby się pomóc kolegom, ale nie ma takiej możliwości. Jest nas 23 w zespole i każdy jest gotowy do gry” – ocenił pomocnik Piasta Gliwice.

W innym piątkowym meczu grupy A Szwedzi bezbramkowo zremisowali z Anglią. Właśnie Szwedzi będą rywalami biało-czerwonych w poniedziałkowym spotkaniu w Lublinie.

„Jesteśmy żądni dobrej gry i przygotowujemy się w bardzo dobrych nastrojach. W meczu ze Słowacją stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych i to jest sygnał, że kolejne mecze możemy wygrywać” - powiedział asystent trenera młodzieżowej reprezentacji Polski Marcina Dorny, Ryszard Robakiewicz.

Nie chciał zdradzić do ilu zmian w składzie dojdzie w rywalizacji ze Szwedami.

„Jesteśmy po analizie spotkania ze Słowacją. W sobotę wieczorem przeprowadzimy odprawę. Wówczas będziemy decydowali o taktyce i składzie na spotkanie ze Szwecją. Podczas sobotniego treningu zawodnicy bardzo dobrze się prezentowali i jesteśmy pełni optymizmu” – zakończył Robakiewicz.

Reprezentacja Polski przygotowuje się do drugiego spotkania w grupie A, w którym również na Arenie Lublin zmierzy się ze Szwecją. Mecz odbędzie się w poniedziałek o godz. 20.45. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj