Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Boruc: Bałem się, że dopadną mnie spazmy. Wcześniej się popłakałem

11 listopada 2017, 08:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc żegna się z drużyną i kibicami
Artur Boruc żegna się z drużyną i kibicami/PAP
Bramkarz Artur Boruc miał obawy, że nie będzie potrafił powstrzymać wzruszenia przy okazji pożegnalnego meczu w barwach reprezentacji Polski w towarzyskim spotkaniu z Urugwajem (0:0). „Dałem radę zejść o własnych siłach” – powiedział piłkarz w swoim stylu.

Boruc wystąpił z numerem 65. (liczba jego występów w reprezentacji Polski). W 44. minucie zszedł z boiska. Wówczas polscy piłkarze utworzyli szpaler, a kibice zgotowali mu owację na stojąco.

– przyznał Boruc.

Inni piłkarze powiedzieli, że w dniu meczowym po Borucu widać było emocje.

– dodał Boruc.

Już dzień przed meczem grupa kibiców zebrała się pod hotelem, w którym mieszkają biało-czerwoni. Kiedy wrócili z wieczornego treningu, rozwiesili transparent „Artur Boruc, dla nas jesteś wybitny”. Odpalili race świetlne i skandowali nazwisko bramkarza.

- podkreślił.

W poniedziałek w Gdańsku biało-czerwoni zmierzą się towarzysko z Meksykiem.

– zakończył Boruc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj