Podopieczni Adama Nawałki w mistrzostwach świata będą rywalizowali w grupie H z Kolumbią, Japonią i Senegalem. Właśnie styl gry dwóch ostatnich zespołów mają przypominać najbliżsi rywale biało-czerwonych.

Reklama

Na pewno dobór rywali w sparingach spowodowany jest podobieństwem do stylu gry naszych rywali, ale każdy zespół gra inaczej. Nigdy nie znajdzie się tak samo grających zespołów. To będzie dla nas pierwsza lekcja przed zbliżającym się mundialem - powiedział Lewandowski na wtorkowej konferencji we Wrocławiu.

Po raz pierwszy do reprezentacji Polski powołani zostali Bartosz Białkowski, Paweł Jaroszyński i Taras Romanczuk.

To zgrupowanie to początkowy etap przygotowań do mistrzostw świata. To będzie pokazanie jakości bez meczu o punkty. Okaże się, jak potrafimy grać bez ciśnienia. Z drugiej strony jest kilku nowych zawodników i zobaczymy jak się wkomponują do zespołu. Przekonamy się czy będziemy potrafili zagrać na takim samym poziomie jak w meczu o punkty. Jeżeli chcemy pokazywać swoją jakość, to musimy to robić zawsze. Nawet na treningach. Na końcu najważniejsze będzie ile wykreujemy sobie sytuacji - przyznał Lewandowski.

Reklama

Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii zagra z Nigerią.

Często gramy przeciwko zawodnikom z innego kontynentu i z tego powodu nie można zmieniać swojego stylu gry. Bardziej powinniśmy się skupiać na naszej grze. Nie powinno nam przeszkadzać, że spotykamy się z rywalem, z którym nie gramy na co dzień i prezentuje inny styl gry niż drużyny z Europy. Nie możemy myśleć więcej o przeciwniku niż o sobie – podkreślił napastnik Bayernu Monachium.

Przyznał, że jest mało prawdopodobne, aby rozegrał oba całe mecze.

Raczej nie rozegram dwóch meczów w pełnym wymiarze. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w trakcie treningów. W klubach wchodzimy jednak w najważniejszą część sezonu i rozegranie dwóch meczów w tak krótkim czasie nie będzie miało sensu – ocenił.

Ostatnio w Bayernie Lewandowski gra rzadziej niż w poprzednich sezonach. Zamiast niego na boisku pojawia się Sandro Wagner, który w grudniu wrócił do bawarskiego klubu.

Mniejsza intensywność występów była zaplanowana. Miałem mniej grać od początku roku do tego zgrupowania. Po nim nadejdzie najważniejsza faza sezonu. W Bundeslidze mamy bezpieczną przewagę nad rywalami, ale dochodzi rywalizacja w Lidze Mistrzów i Pucharze Niemiec. Intensywna końcówka sezonu i mistrzostwa świata spowodują, że będę musiał dłużej utrzymać wysoką dyspozycję. Do tej pory rozgrywałem maksymalnie dwa mecze w tygodniu, co dla mnie nie było bardzo intensywne – zakończył Lewandowski.

W piątek we Wrocławiu reprezentacja Polski zagra towarzysko z Nigerią, a trzy dni później w Chorzowie z Koreą Południową