Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker nie dał wolnego dnia piłkarzom

18 listopada 2007, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Świętowanie się skończyło. Leo Beenhakker nie dał wolnego dnia swoim piłkarzom. Wczoraj Polacy pokonali Belgów i awansowali do finałów mistrzostw Europy. Ale już dziś kadrowicze normalnie trenowali. Zajęcia na stadionie Śląskim w Chorzowie rozpoczęły się o godzinie 16.00 i trwały godzinę.

Wczoraj radość była wielka. Jeszcze długo po meczu wszyscy przeżywali i cieszyli się z historycznego sukcesu. Dlatego Leo Beenhakker rano dał odpocząć swoim piłkarzom. Kadrowicze mieli czas wolny, ale większość z nich nie ruszała się z własnych pokojów.

O godz. 13.30 kadrowicze zjedli obiad, a od godziny 16.00 trenowali na stadionie Śląskim w Chorzowie. Zajęcia trwały zaledwie godzinę, połowę krócej ćwiczyli ci, którzy grali wczoraj. Po meczu z Belgami nie ma kontuzji - dowiedział się dziennik.pl. Wszyscy są zdrowi. Jedynie Mariusz Lewandowski jest lekko poobijany. Jednak do środowego meczu z Serbami będzie gotowy do gry.

Polacy w poniedziałek rano opuszczą Tychy i pojadą do podkrakowskich Balic, skąd odlecą do Belgradu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj