Na jesieni mieliśmy poznać nowego prezesa PZPN. Jednak z powodu epidemii koronawirusa wybory odbędą się dopiero za rok. Kto wtedy zastąpi Zbigniewa Bońka w roli szefa polskiej piłki?
Najpoważniejszym kandydatem do przejęcia sterów po "Zibim" jest jego zastępca Marek Koźmiński. Gdyby wybory odbyły się w planowanym wcześniej terminie, to "Koza" prawdopodobnie wygrałby wybory. Jednak za rok wszystko obecny wiceprezes PZPN może mieć poważnego rywala.
Bogusław Leśnodorski na antenie "Kanału Sportowego" ogłosił, że chce kandydować na szefa polskiej piłki. Były prezes Legii Warszawa stwierdził, że byłby idealnym prezesem na ciężkie czasy, a takie właśnie będą po pandemii koronawirusa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zobacz
|