Nasi piłkarze nie mogą uczcić przed meczem z Austrią pamięci zmarłego reprezentanta Polski, Adama Ledwonia. Według serwisu weszlo.com, prezes PZPN Michał Listkiewicz od rana starał się w UEFA, by przed dzisiejszym meczem na minutę zapadła cisza. Piłkarskie władze nie chcą nawet o tym słyszeć.
UEFA jest nieugięta, choć pomysł poparli też Austriacy - Ledwoń mieszkał w tym kraju, w reprezentacji Austrii grają jego przyjaciele. Gazeta "Kronen Zeitung" napisała, że austriacka liga straciła "największego wojownika".
Były reprezentant Polski, Adam Ledwoń, odebrał sobie życie we wtorek. Zawodnik powiesił się w swoim domu w Klagenfurcie. Prawdopodobnie piłkarz nie mógł pogodzić się z odejściem żony.
Ledwoń grał w polskiej reprezentacji 18 razy. Zdobył jednego gola.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane