Dziennik Gazeta Prawana logo

Bąk nie zamierza przepraszać

20 września 2008, 19:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Atmosfera podczas meczu Lecha w Wiedniu nie była zbyt dobra. Ciśnienie udzieliło się też obrońcy Austrii Jackowi Bąkowi, który w skandaliczny sposób potraktował poznańskich piłkarzy. Wdał się w przepychankę z Tomaszem Bandrowskim, a potem uderzył i powalił na ziemię Hernana Rengifo. Przepraszać jednak nie zamierza.

W 78. minucie Bąk najpierw brutalnie sfaulował szarżującego Bandrowskiego, a widząc, że sędzia dyktuje rzut wolny upadł na kolana i złapał się za głowę. Po chwili wywiązała się dyskusja pomiędzy piłkarzami Austrii i Lecha. W jej trakcie były reprezentant Polski uderzył Hernana Rengifo w twarz.

>>>Jacek Bąk uderzył lechitę w twarz

"Wszystko zaczęło się od mojego agresywnego ataku na piłkę. Wejście było ostre, ale nigdy nie robię tego tak, aby komuś zrobić krzywdę. Niepotrzebnie jednak doskoczył do mnie ten Bandrowski. Mam dla niego radę: niech on tak nie doskakuje. Kim on jest, żeby się tak rzucać? Że niby w Niemczech był, w Bundeslidze? Tak, był, ale tyle, ile ja jestem na wakacjach" - tak komentuje całe zajście Bąk na łamach "Super Expressu".

"Ten <Ren coś tam> złapał mnie z tyłu za plecy, więc trąciłem go barkiem" - tłumaczy obrońca Austrii. Jest tylko jedno "ale". Powtórki pokazują, że zaatakował Peruwiańczyka rękoma...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj