Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandalista Wichniarek

3 listopada 2008, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Artur Wichniarek znów jest na ustach Niemców. Polski napastnik najpierw zdobył bramkę dla Arminii Bielefeld w przegranym meczu z Bayernem, a potem... bez skrupułów skrytykował pracę sędziego, który prowadził to spotkanie. "Musieliśmy przegrać, bo rywale mieli w swoich szeregach sędziego" - stwierdził "Wichniar".

>>>Zobacz bramkę Wichniarka

I jego drużyna faktycznie przegrała z drużyną z Bawarii - 1:3. Wichniarek zdobył jedyną, honorową bramkę dla Arminii.

Co tak zdenerwowało Wichniarka, że naraził się na razy ze strony niemieckiego związku piłkarskiego? Po pierwsze sytuacja z 83. minuty, kiedy to sędzia Markus Schmidt podyktował rzut karny dla Bayernu po wątpliwym faulu na Francku Riberym.

"Taki zespół jak Bayern nie potrzebuje pomocy arbitra. Powinni liczyć na siebie, a nie na sędziego" - powiedział Wichniarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj