Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo nie może powiedzieć, że "Sagan" go zawiódł

25 listopada 2008, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Leo nie może powiedzieć, że "Sagan" go zawiódł
Inne
Marek Saganowski to jedyny polski napastnik, który strzela bramki w Lidze Mistrzów. To jednak za mało, by przekonać do siebie Leo Beenhakkera, który uparcie pomija "Sagana" przy powołaniach do reprezentacji. "Mogę być z tego powodu smutny, ale wiem jedno. Po Euro Beenhakker nie może mi powiedzieć prosto w oczy, że go zawiodłem" - mówi napastnik Aalborga.

Saganowski spełnił w tym roku swoje dwa marzenia - pojechał z kadrą na Euro, gra też w Lidze Mistrzów. "Teraz chcę trafić do Premier League" - wyjawia. Polski napastnik musi się więc odpowiednio wypromować w Lidze Mistrzów, a okazja do tego będzie już dziś, podczas meczu z Celtikiem.

"Sagan" wie, że Leo Beenhakker nie jest przekonany do jego umiejętności. "Jeśli chodzi o kadrę, to selekcjoner podjął decyzję, że teraz stawia na Pawła Brożka i Roberta Lewandowskiego. Jest jeszcze Ebi Smolarek. Mogę być z tego powodu zasmucony, ale wiem jedno: po mistrzostwach Europy Leo Beenhakker na pewno nie może powiedzieć mi prosto w oczy, że go zawiodłem" - kończy nasz napastnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj