Grzegorz Lato nie miał łatwego początku jako nowy prezes PZPN. Ale teraz poukładał już wszystkie sprawy i zapowiada, że nie spocznie w czyszczeniu związku z brudów. "Dostaliśmy od ministra Drzewieckiego 90 dni na porządki" - mówi Lato, który zacięcie uczy się... obsługi komputera.
>>>Owocne rozmowy Laty z Blatterem
"Stało się to koniecznością, a do tej pory nie było moją pasją" - przyznaje prezes.
Rytm pracy PZPN wyznacza umowa z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim. "Dostaliśmy 90 dni na zrobienie porządków - poprawienie statutu, czy wprowadzenie zapisów antykorupcyjnych. " - przypomina Lato.
Po pierwsze chce raz na zawsze skończyć z korupcją, po drugie zamierza wybudować nową siedzibę PZPN. Euro 2012 to zupełnie odrębna sprawa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|