Adriano Leite Ribeiro, gwiazdor Interu Mediolan i reprezentacji Brazylii, miał pojawić się dzisiaj w Mediolanie, tymczasem do teraz nie dał znaku życia. Nikt, nawet trener Jose Mourinho, do końca nie wie, co się z nim dzieje.
miał przylecieć z Brazylii wraz z Maxwellem, Julio Cesarem i Mancinim. Trzech zawodników wylądował o godzinie 11 na lotnisku Malpensa - podał włoski SportMediaSet.it.
Sztab szkoleniowy przypuszczał, że napastnik przyleci innym samolotem. Tak się jednak nie stało i w tej chwili Adriano będzie musiał mieć bardzo ważny argument, by wytłumaczyć się trenerowi drużyny - .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|