Dziennik Gazeta Prawana logo

Zgłosił włamanie, a to był tylko bałagan

7 stycznia 2009, 12:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Shola Ameobi jest chyba bardzo roztrzepany. Tak bardzo zapadły mu w pamięci włamania do domów piłkarzy Liverpoolu, że kiedy wrócił do mieszkania i popatrzył na swój apartament, od razu zadzwonił na policję. "Okradli mnie!" - wrzasnął. Po kilku minutach ponownie połączył się z komisariatem. "Fałszywy alarm" - zakomunikował. Okazało się, że Ameobi... pogubił się we własnym bałaganie.

Mieszkanie piłkarza z Newcastle wyglądało tak, jakby przeszło przez nie tornado. Na pierwszy rzut oka wyglądało na to, że ktoś się do Ameobiego zwyczajnie włamał.

Kiedy policjanci już mieli wyjeżdżać do piłkarza, ten zadzwonił ponownie na policję. "Nic nie zginęło. Nikt się nie włamał. To tylko straszny bałagan" - poinformował funkcjonariuszy zbolałym głosem.

Wygląda na to, że Shola Ameobi zorganizował dzień wcześniej imprezę, a kiedy skacowany wybiegał w popłochu na trening, nie zważał na wrażenia estetyczne. Po powrocie złapał się za głowę, widząc przewrócone meble i porozrzucane rzeczy.

Jak widać na imprezach dobrze bawią się nie tylko polscy piłkarze. Ale żeby nie pamiętać o tym, co robiło się dzień wcześniej? To już musiała być naprawdę ostra zabawa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj