- zaznaczył na konferencji prasowej Michniewicz.
Selekcjoner nazwiska zachował w tajemnicy
Szkoleniowiec nie chciał zdradzić, o kogo chodzi, nie odpowiadał zresztą na żadne pytania dotyczące konkretnych piłkarzy, aby "nie ułatwiać przeciwnikowi zadania". Spytany o to, kto zagra w bramce, odparł jedynie: "Nie będzie niespodzianki".
Biało-czerwoni udział w tym sezonie LN rozpoczęli od pokonania u siebie Walii 2:1, ale potem przyszły porażki z Belgią 1:6 i 0:1 oraz remis z Holandią 2:2. Podopieczni Michniewicza mają cztery punkty i nie liczą się już w walce o pierwsze miejsce w grupie A4, premiowane awansem do turnieju Final Four. Muszą natomiast oglądać się za plecy na mającą jeden punkt Walię.
Mecz z Holandią na PGE Narodowym rozpocznie się w czwartek o godzinie 20.45. O tej samej porze w niedzielę biało-czerwoni zmierzą się w Cardiff z Walią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
