Dziennik Gazeta Prawana logo

Z zarzutami trafili na salony

8 stycznia 2009, 23:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Ż. wciąż znajduje się na liście arbitrów międzynarodowych FIFA
Jarosław Ż. wciąż znajduje się na liście arbitrów międzynarodowych FIFA/Inne
Jarosław Ż., Grzegorz G. i Marek M. - polscy sędziowie, którzy mają poważne zarzuty z prokuratury, w 2009 roku wciąż znajdują się na liście arbitrów międzynarodowych FIFA. Na razie jedynie Ż. został zawieszony przez PZPN. Stało się to po tym, jak zadaliśmy przedstawicielom Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej pytanie o ewentualne konsekwencje wobec naszych arbitrów - czytamy w DZIENNIKU.

- zapewniana łamach DZIENNIKA Alexander Stone z FIFA. Dodaje jednak, że na obecnym etapie nie jest w stanie nic więcej powiedzieć.

Absurdalna jest zwłaszcza sprawa M. który w 2008 roku miał prawo sędziowania meczów międzypaństwowych. Sędziemu z Ciechanowa zarzuty postawiono jeszcze w grudniu 2007 roku. Od tej pory jego sytuacja nie zmieniła się. PZPN pozwala M. prowadzić mecze w ekstraklasie. Prokuratura nie zabroniła mu wykonywania zawodu, bo... nikt nie wpadł na to, że może być on na tyle bezczelny by wrócić do sędziowania. Okazało się, że jest. A PZPN na to pozwolił. Dlatego też M., wobec uczciwości którego są poważne wątpliwości, wciąż jest na liście FIFA. Mógł go z niej zdjąć zarząd PZPN, ale tego nie zrobił - pisze DZIENNIK.

>>>Sędzia Grzegorz G.: Jestem niewinny

Dlaczego? Były szef sędziów, Sławomir Stempniewski, uważa że to osłabiłoby pozycję polskich sędziów w FIFA. "Proszę zwrócić też uwagę na to, że Oczywiście są federacje, które żonglują arbitrami, ale przez to nie mają sędziów na najwyższym poziomie" - mówi Stempniewski.

Wskazuje, że podobnie postąpili Włosi. Nie odwołali swoich arbitrów, którzy byli posądzeni o nieuczciwe sędziowanie. Gdy ci oczyścili się z zarzutów, mogli wrócić do sędziowania na wysokim poziomie, nie musieli zaczynać od najniższego szczebla.

Na razie zawiesił tylko Ż. I to dopiero po tym jak zwróciliśmy się do FIFA z pytaniem, którzy polscy sędziowie wciąż są rozpoznawani jako międzynarodowi.

>>>Osiem zarzutów dla sędziego Jarosława Ż.

Po naszych telefonach, otrzymaliśmy informację, że PZPN postanowił Ż. zdjąć z listy międzynarodowych arbitrów. Jego miejsce ma zająć Paweł Gil. "Jeśli FIFA nie zaakceptuje naszego wyboru, pozostawimy wolne miejsce na liście" - przyznaje Kazimierz Stępień, nowy szef sędziów. Gilewski nie jest zawieszony. "W tej sprawie toczy się postępowanie" - zapewnia Stępień na łamach DZIENNIKA.

Na wszelki wypadek prokuratura zakazała mu wykonywania zawodu.

Ż. i G. zostali zatrzymani 10 grudnia. Ż. miał ustawić 8 meczów i przyjąć łapówki w wysokości 130 tysięcy złotych. G., którzy nie jest zawieszony przez PZPN ma m.in. zarzuty o udział w zorganizowanej przestępczości, ustawienie 7 meczów i przyjęcie łapówek na sumę ok. 130 tysięcy złotych.

Co na to FIFA? „Nie ustaliliśmy jeszcze listy sędziów, których zaprosimy na ten obóz” - zapewniono nas w biurze prasowym. FIFA zrobi to pod koniec kwietnia. Wczoraj, po naszej interwencji, okazało się, że Marek M. zostanie wezwany na Wydział Dyscypliny a jego sprawa ma być ponownie rozpatrzona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj