Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Lis ujął się za prezesem PZPN. Według niego atak na Cezarego Kuleszę ma drugie dno

20 lipca 2023, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tomasz Lis
Tomasz Lis/Newspix
Cezary Kulesza ostatnio ma fatalną prasę. Prezes PZPN co chwilę musi się tłumaczyć z kolejnych afer. Robi to z gracją słonia w składzie porcelany i w efekcie "pożar" nie gaśnie. Medialnym atakom na sternika polskiej piłki dziwi się Tomasz Lis. Dziennikarz doszukuje się w tym drugiego dna. 

Ostatnia afera, która wstrząsnęła polską piłką dotyczy obecności Mirosława Stasiaka na pokładzie samolotu PZPN do Kiszyniowa. Były działacz piłkarski, który został skazany w przeszłości za korupcję w futbolu był też gościem oficjalnej kolacji organizowanej przez PZPN w stolicy Mołdawii. 

Gdy sprawa wyszła na jaw, to na głowę Kuleszy posypały się gromy. Szef polskiej piłki tłumaczył się dość pokrętnie, czym tylko dolał oliwy do ognia. 

Medialnemu atakowi na prezesa PZPN dziwi się Tomasz Lis. Według niego w całej sprawie musi chodzić o… pieniądze. Spore pieniądze. 

 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj