"Nikt nie chce kupić mojego piłkarza" - marudzi prezes włoskiego Napoli Angelo de Laurentis. Nic dziwnego, skoro działacz w nietypowy sposób reklamuje "walory" napastnika. "Zachowuje się nieprofesjonalnie, imprezuje i pije alkohol" - mówi prezes o Argentyńczyku Ezequielu Lavezzim.
Lavezzim interesuje się Liverpool, ale czy Anglicy sięgną po Argentyńczyka po takiej "reklamie"?
O co prezes oskarża swojego supersnajpera? "Jeśli wyczynowo uprawiasz sport, nie idziesz pić ani na dziwki. W ten sposób zdradzasz ludzi z miasta, w którym grasz" - uważa de Laurentis.
Jeśli Argentyńczyk nadal będzie się źle prowadził prezes zamierza przykładnie go ukarać. "Powinien na dwa lata wylecieć ze składu, do czasu, aż skończy mu się kontrakt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|