Był bramkarz reprezentacji Polski w jednym z wywiadów zdradził, że jego życie wisiało na włosku. "Lekarz nie dawał mi szans na przeżycie" - powiedział Jerzy Dudek.
Dudek w podcaście "Żurnalisty" opowiedział o dramatycznym wydarzeniu ze swojego życia.
W wieku dwóch lat miałem niebezpieczne zdarzenie. Siedząc u ciotki na kolanach, wylałem na siebie gorącą kawę. Znalazłem się w szpitalu w Rybniku. Z opowieści wiem, że lekarz nie dawał mi szans na przeżycie. Jedną nogą byłem po drugiej stronie - wyznał byłe golkiper Realu Madryt.
Mimo wielkich komplikacji zdrowotnych w dzieciństwie, Dudek w późniejszym czasie zdołał osiągnąć bardzo dużo w piłce nożnej. Ciężka, systematyczna praca sprawiła, że potem nie miałem żadnych problemów z ruszaniem się. Jednak jest dyskomfort psychiczny, który miał wpływ na moje ukształtowanie - podkreślił Dudek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|