Szczęsny to jeden z najlepszych bramkarzy w historii polskiej piłki. Grał w takich wielkich klubach jak: Arsenal Londyn, AS Roma i Juventus Turyn. W świat wielkiej piłki ruszył z Legii Warszawa.
Szczęsny wylądował na bezrobociu
Po rozstaniu z Juventusem Szczęsny był bezrobotny. Polski bramkarz miał kilka ofert, ale żadna go nie satysfakcjonowała. Golkiper nie chciał się "rozmieniać" na drobne i dlatego postanowił zakończyć karierę.
Dałem futbolowi wszystko, co miałem przez ponad 18 lat mojego życia. Poświęcałem się codziennie, bez wymówek. Moje ciało wciąż czuje się gotowe na wyzwania, mojego serca już tam nie ma - napisał Szczęsny.
Gorzkie słowa byłego trenera kadry
Za pomocą wpisów w internecie Szczęsnemu za grę podziękowali koledzy z boiska, eksperci, dziennikarze, kibice, a nawet celebryci.
Jednak wśród wielu pozytywnych komentarzy znalazły się też gorzkie słowa pod adresem byłego bramkarza Juventusu. Na łamach interia.pl wypowiedział je Michał Globisz, który w przeszłości był trenerem Szczęsnego w młodzieżowych reprezentacjach Polski.
Jestem zaskoczony, że nigdy nie odebrał ode mnie telefonu, ani nie odpisał na SMS. A przecież miałem i mam doskonały kontrakt z kolegą z kadry i przyjacielem Grzegorzem Krychowiakiem. Miałem szeroko znane problemy ze wzrokiem, nie chodzi o to, że prosiłem o pomoc, ale przecież można odpisać na SMS z gratulacjami, to nic nie kosztuje. Jest mi zwyczajnie przykro i dziwię się takiej postawie. Mówi się, że dobry bramkarz musi być trochę szalony, ale jest różnica między szaleństwem a brakiem kultury osobistej - powiedział Globisz w rozmowie z interia.pl.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.