Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski postraszył Bayern Monachium i Real Madryt

21 października 2024, 12:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Barcelona - Sevilla
Robert Lewandowski/PAP/EPA
Robert Lewandowski przeżywa drugą młodość. Kapitan reprezentacji Polski w tym sezonie strzela gole jak na zawołanie. 36-latek pozostaje nie do zatrzymania w wyścigu o koronę króla strzelców hiszpańskiej La Ligi. Napastnik Barcelony w meczu z Sevillą strzelił dwa gole i pokazał, że bramkarze Bayernu Monachium i Realu Madryt muszą mieć się na baczności.

W niedzielnym meczu, wygranym przez Barcelonę 5:1 z Sevillą, Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. 

Przyjście Flicka odmieniło Lewandowskiego

Lewandowski na swoim koncie w tym sezonie ma już 12 bramek, czyli o sześć więcej niż najlepszy strzelec Realu Madryt Kylian Mbappe i Ayoze Perez z Villareal.

"Nawet w miarę upływu lat Lewandowskiemu wciąż nie brakuje amunicji" – komentuje dziennik „Mundo Deportivo”.

„Wszystko co robi (Lewandowski) jest tak niebezpieczne, że aż przerażające” – ocenia z kolei formę strzelecką Polaka dziennik „AS”. „Lewandowski powrócił do formy w tym sezonie i okazuje się kluczowy dla dominacji Barcelony w La Lidze jako solidny i spektakularny lider” – dodaje kataloński „Sport”.

Według prasy przyjście do drużyny Hansiego Flicka, którego napastnik dobrze zna z występów w Bayernie Monachium, „było dla Lewandowskiego prawdziwie ożywczym doświadczeniem”.

Szczęsny siedział na ławce

Niedzielne popisy Lewandowskiego z ławki rezerwowych oglądał Wojciech Szczęsny, który po raz pierwszy był w kadrze meczowej Barcelony, ale jeszcze nie zadebiutował na boisku. Flick zdecydował się ponownie postawić na dotychczasowego zmiennika ciężko kontuzjowanego Marca-Andre ter Stegena, 25-letniego wychowanka Inakiego Penę.

Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę pracować ze Szczęsnym – powiedział po meczu z Sevillą Pena. Podkreślił, że będzie mógł się wiele nauczyć od doświadczonego polskiego bramkarza w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Szczęsny musi czekać na swoją szansę

Szczęsny dołączył do „Dumy Katalonii” na początku października, powracając z piłkarskiej emerytury. Podpisał kontrakt do końca obecnego sezonu.

W środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium między słupkami znów stanie Pena. Dopiero po ocenie występu wychowanka sztab trenerski zdecyduje, czy Szczęsny zastąpi go w pierwszym składzie w kolejnych spotkaniach, w tym z Realem Madryt pod koniec miesiąca.

Trener dał odpocząć Lewandowskiemu 

Barcelona jest obecnie liderem La Ligi z 27 punktami. Trzy traci do niej broniący tytułu Real Madryt, który dzień wcześniej pokonał na wyjeździe Celtę Vigo 2:1.

W meczu z Sevillą trener Flick zdecydował się ściągnąć z boiska w drugiej połowie swoje największe gwiazdy: Lewandowskiego, Lamine’a Yamala i Raphinię, aby dać im odpocząć przed wielkimi meczami.

„Dumę Katalonii” czekają w tygodniu dwa ważne spotkania: 23 października z Bayernem Monachium w 3. kolejce Ligi Mistrzów i trzy dni później El Clasico przeciwko Realowi na wyjeździe.

Lewandowski kontra Kane

Według hiszpańskich mediów, wysokim zwycięstwem nad Sevillą „Barca” pokazała, że jest gotowa na mecze z wielkimi rywalami.

„Blaugrana” będzie miała coś do udowodnienia w spotkaniu przeciwko Niemcom. W ostatnich latach Bawarczycy nie dawali Katalończykom szans, wygrywając m.in. oba mecze fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2022/2023.

Lewandowski i Harry Kane są nie do zatrzymania w ataku – napisał „Mundo Deportivo” po sobotnim hat-tricku Anglika przeciwko VfB Stuttgart i niedzielnych popisach Lewandowskiego.

El Clasico szczególnym meczem dla Lewandowskiego

Kilka dni po meczu z Bayernem Barcelona zmierzy się na Estadio Santiago Bernabeu z odwiecznym rywalem – Realem Madryt. Jak podaje kataloński portal „El Nacional”, będzie to szczególny mecz dla Lewandowskiego.

„Polak wie, że El Clasico to znacznie więcej niż tylko trzy punkty” – zauważa portal. Pokonanie Realu na ich własnym stadionie będzie dla Barcelony mocnym sygnałem, że drużyna może rywalizować na najwyższym poziomie – dodaje

Według „El Nacional” Lewandowski „przejął inicjatywę w szatni”, aby wysłać komunikat do młodych talentów, że spotkanie z Realem może przesądzić o losach sezonu.

Nie wiadomo, czy w spotkaniu z „Królewskimi” bramki Barcelony będzie strzegł Szczęsny. Dużo będzie zależeć od środowego występu Peny przeciwko Bayernowi. Sam bramkarz przed transferem do Barcelony mówił, że jednym z jego marzeń jest zobaczyć El Clasico, choć wówczas nie myślał, że spełni je w koszulce „Blaugrany”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMerino bohaterem meczu z Belgią. Hiszpania w półfinale zagra z Francją »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj