Dziennik Gazeta Prawana logo

Motor rozjechał Wisłę. Burek w debiucie cztery razy wyjął piłkę z siatki

10 maja 2026, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Motor rozjechał Wisłę. Burek w debiucie cztery razy wyjął piłkę z siatki
Motor rozjechał Wisłę. Burek w debiucie cztery razy wyjął piłkę z siatki/PAP
To był dotychczas wyjątkowo udany weekend dla płockich sportowców. Piłkarze ręczni Orlen Wisły weszli do finału mistrzostw Polski, gdzie o złote medale powalczą z Industrią Kielce, piłkarki ręczne MMKS Jutrzenka Płock od nowego sezonu zagrają w Centralnej Lidze Seniorek, a siatkarze KPS Płock awansowali do 1. ligi.

Wisła pierwszy raz bez Leszczyńskiego

Do pełni szczęścia kibice potrzebowali zwycięstwa Wisły w 32. kolejce ekstraklasy w meczu z Motorem Lublin. A jednak "Nafciarze" nie stanęli na wysokości zadania.

W zespole Wisły, po raz pierwszy w tym sezonie, nie wystąpił w bramce Rafał Leszczyński, który musiał pauzować za czwartą żółtą kartkę, jaką ujrzał w meczu z Pogonią Szczecin. Zastąpił go debiutujący w ekstraklasie 23-letni Jakub Burek. Młody zawodnik nie poradził sobie już w 7. minucie, kiedy to w zamieszaniu na polu karnym płockiej drużyny piłkę do siatki wpakował Bartosz Wolski.

Czubak podwyższył prowadzenie

W 24. minucie boisko opuścił Dani Pacheco, który doznał urazu wykluczającego jego dalszą grę, a kilka minut później na murawę padł Burek, którego sztab medyczny ostatecznie doprowadził do takiego stanu, że mógł wrócić między słupki.

Goście szybko zorientowali się, że w płockiej bramce stoi debiutant i próbowali podwyższyć wynik. Udało im się to w 31. minucie, na listę strzelców wpisał się Karol Czubak, który wykorzystał podanie Wolskiego. Motor prowadził 2:0.

Zmiany nie odmieniły Wisły

Płocczanie także atakowali, ale nie mogli przedostać się przez szczelną obronę gości. A kiedy im się to już udawało, to strzelali bardzo niecelnie. W 35. minucie nie obyło się bez żółtych kartek, za sprowokowanie przepychanek ukarani zostali Karol Czubak i Marcus Haglind-Sangre. Ten drugi był ostatnim piłkarzem, który miał na koncie występ we wszystkich 32. kolejkach. W następnym meczu musi pauzować za kartki.

W przerwie trener Mariusz Misiura dokonał trzech zmian w zespole, licząc na zmianę stylu gry swoich podopiecznych. Przeliczył się, choć po przerwie nieco częściej Płocczanie zapuszczali się pod pole karne rywali. Nie byli jednak w stanie pokonać obrony Motoru, która w tym meczu funkcjonowała bez zarzutu.

W 75. minucie goście byli blisko wykorzystania kolejnej stworzonej przez nich sytuacji. Zza pola karnego strzelał mocno z woleja Czubak, ale piłka minimalnie minęła bramkę. W 80. minucie goście podwyższyli wynik. Po rzucie wolnym idealnie strzelił w tzw. róg Marek Bartos.

Szybko okazało się, że to nie koniec. Czwartą bramkę dla Motoru w 88. minucie zdobył Fabio Ronaldo. Wisła zanotowała najwyższą przegraną w tym sezonie.

  • Wisła Płock - Motor Lublin 0:4 (0:2)
  • Bramki: 0:1 Bartosz Wolski (7), 0:2 Karol Czubak (31), 0:3 Marek Bartos (80), 0:4 Fabio Ronaldo (88)
  • Żółta kartka - Wisła Płock: Marcus Haglind-Sangre, Żan Rogelj. Motor Lublin: Karol Czubak, Arkadiusz Najemski
  • Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
  • Widzów: 9 101
  • Wisła Płock: Jakub Burek - Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński (46. Quentin Lecoeuche), Nemanja Mijusković - Żan Rogelj, Wiktor Nowak, Krystian Pomorski (46. Matchoi Djalo), Dani Pacheco (25. Tomas Tavares), Dion Gallapeni (80. Said Hamulić) - Deni Jurić (46. Giannis Niarchos), Łukasz Sekulski
  • Motor Lublin: Gasper Tratnik - Paweł Stolarski (65. Thomas Santos), Marek Bartos, Arkadiusz Najemski (82. Herve Matthys), Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye (77. Michał Król), Bartosz Wolski, Sergi Samper, Ivo Rodrigues, Bradly van Hoeven (65. Fabio Ronaldo) - Karol Czubak (77. Renat Dadashov)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech Poznań ogłosił kolejny transfer. "Kolejorz" wydał 3 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj