Lechia tuż nad strefą spadkową
Dla obu ekip był to bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Dzięki kompletowi punktów Radomiak awansował na 8. miejsce w tabeli i znacznie oddalił od siebie widmo spadku.
Natomiast Lechia jest w trudnej sytuacji. "Zielono-biali" nie wygrali czwartego meczu z rzędu, a trzy z nich przegrali. W efekcie spadli na 15. pozycję i mają tylko dwa "oczka" przewagi na będącym pod kreską Widzewem Łódź.
Balde o włos od strzelenia gola sezonu
Radomiak bliski objęcia prowadzenia był już w 18. minucie. Z dystansu uderzył Elves Balde. Piłka po jego atomowym strzale trafiła w poprzeczkę. Kilka centymetrów niżej i bylibyśmy świadkami jednego z najpiękniejszych goli w tym sezonie.
Osiem minut później większą precyzją wykazał się Tapsoba. Napastnik Radomiaka wykorzystał dobre dośrodkowanie z lewej strony pola karnego i strzałem głową umieścił piłkę w bramce Lechii.
Czerwona kartka nie pomogła Lechii
W 36. minucie czerwoną kartką ukarany został Jeremy Blasco. To jednak przeszkodziło gospodarzom w zdobyciu kolejnych bramek. Tuż przed zejściem na przerwę do szatni drugi raz w tym meczu na listę strzelców wpisał się Tapsoba.
Ten sam zawodnik trzeci raz do siatki trafił chwilę po wznowieniu gry. W 48. minucie Tapsoba skompletował hat-tricka.
Lechię stać było tylko na honorowego gola. W 66. minucie sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny za zagranie ręką. "Jedenastkę" na bramkę zamienił Tomas Bobcek.