"Super Express" dotarł do informacji na temat kar, jakie obowiązują w "Kolejorzu". Są one bardzo wysokie i sprawiają, że w klubie niemal nie ma problemów z dyscypliną.

Reklama

Najwyższa kara finansowa przewidywana jest za nieusprawiedliwioną nieobecność w meczu - od 5 do 40 tys. zł. W przypadku treningu jest to maksymalnie 20 tys. Zapłacić trzeba także za samo spóźnienie na trening (stawić trzeba się pół godziny przed jego rozpoczęciem) i jest to kwota minimum 2 tys. zł.

Kary są przewidziane także za nadwagę, bójki w szatni, pojawienie się na treningu pod wpływem alkoholu czy np. zabawę w kasynie. Za bójkę lub alkohol grozi nawet rozwiązanie kontraktu.

Do tej pory rekordową karę 20 tys. złotych zapłacił Joel Tshibamba, który bez wiedzy kogokolwiek w klubie pojechał do Niemiec na zakupy i nie wrócił na trening.