Przedstawiciele niemieckiego FC Kaiserslautern wybrali się aż do Turcji, by dobić targu i kupić Ariela Borysiuka. Wydawało się, że negocjacje zakończyły się sukcesem i piłkarz Legii Warszawa przeniesie się do Bundesligi. Jednak polski pomocnik w ostatniej chwili zmienił zdanie.
Borysiuk nie stawił się na testach medycznych w klubie z Bundesligi bo zamierza przyjąć korzystniejszą ofertę belgijskiego Club Brugge - informuje "Przegląd Sportowy".
Legia Warszawa zdążyła już poinformować media o transferze 20-letniego pomocnika do Niemiec. Jednak piłkarz i jego menedżer, Mariusz Piekarski, zdecydowali się przyjąć ofertę belgijskiego Club Brugge, która okazała się być korzystniejsza finansowo.
Transfer ma zostać sfinalizowany w poniedziałek. Legia na Borysiuku ma zarobić około dwóch milionów euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|