Jak poinformowały władze portugalskiego klubu na swojej stronie internetowej, głównym sprawcą problemów finansowych jest sekcja piłkarska Sportingu, szczególnie pierwsza drużyna. Dodatkowym obciążeniem dla konta "Lwów" okazała się budowa ośrodka treningowego w podlizbońskim Alcochete, który kosztował 81 mln euro.
Kontrola stanu klubowej kasy, która została zarządzona przez Godinho Lopesa, pełniącego od ub.r. funkcję prezesa, wykazała . Według firmy audytowej, długi klubu były gromadzone w ciągu ostatnich trzynastu lat, a poprzednie ekipy dyrekcji Sportingu skrzętnie je ukrywały.
Inspektorzy firmy audytowej określili obecny stan finansowy Sportingu Lizbona jako , czyli niewypłacalność, przy równoczesnej ochronie przed kredytobiorcami.
Pod koniec stycznia prezes Godinho Lopes zapowiedział, że klub nie zamierza kupować nowych zawodników na sezon wiosenny, a wzmocnienia mogą nastąpić jedynie w oparciu o graczy z drużyny juniorów.
Sporting Lizbona wydał na zakupy w sezonie 2011/12 rekordową kwotę ponad 30 mln euro, czyli o 40 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Zainwestowane środki nie przełożyły się jednak na wyniki drużyny. Zespół prowadzony przez Domingosa Paciencię zajmuje dopiero czwarte miejsce w Lidze ZON Sagres.
Legia Warszawa podejmie piłkarzy Sportingu Lizbona 16 lutego w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Rewanż zostanie rozegrany 23 lutego na stadionie Jose Alvalade w stolicy Portugalii.