Dziennik Gazeta Prawana logo

Nsame trzy razy trafił do siatki, Morshita strzelił gola Banikiem, awans Legii w el. Ligi Europy

31 lipca 2025, 23:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nsame trzy razy trafił do siatki, Morshita strzelił gola Banikiem, awans Legii w el. Ligi Europy
Nsame trzy razy trafił do siatki, Morshita strzelił gola Banikiem, awans Legii w el. Ligi Europy/PAP
Legia Warszawa awansowała do 3. rundy eliminacji Ligi Europy. W rewanżowym meczu zdobywcy Pucharu Polski pokonali przy Łazienkowskiej Banik Ostrawa 2:1. Przed tygodniem na wyjeździe stołeczni piłkarze zremisowali 2:2.

Pech Legii, szczęście Banika

Legia w pierwszej połowie dwukrotnie trafiła do siatki gości. Jean-Pierre Nsame z goli cieszył się tylko przez chwilę. Po analizie VAR okazało się, że w obu przypadkach chwilę wcześniej był minimalny spalony i sędzia nie uznał bramek.

Więcej szczęścia mili piłkarze Banika. Przyjezdni przed przerwą tylko dwukrotnie zagrozili bramce Kacpra Tobiasza, ale to im wystarczyło do objęcia prowadzenia. W 15. minucie na listę strzelców wpisał się Erik Prekop.

Do trzech razy sztuka Nsame

Mimo, że przewaga legionistów w pierwszej części spotkania była bezdyskusyjna, to do szatni gospodarze schodzili przegrywając jedną bramką. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Legia znów zepchnęła Banik do obrony.

Na efekt nie trzeba było długo czekać. W 54. minucie po kapitalnej akcji sam na sam z bramkarzem rywali znalazł się Nsame. Kameruńczyk wygrał ten pojedynek i trzeci raz w tym meczu umieścił piłkę w siatce. Tym razem jednak wszystko było zgodnie z przepisami gry. Gol został zaliczony.

Samobój zdecydował o awansie Legii

Legia dążyła do zdobycia drugiej bramki. Cel udało się osiągnąć w 74. minucie. Wahan Biczachczian ładnym podaniem uruchomił Ryoyę Morishitę. Japończyk wpadł w pole karne. Ograł golkipera gości i uderzył mocno wzdłuż bramki, a interweniujący Karel Pojezny zaliczył samobója.

W 87. minucie Paweł Wszołek faulował w polu karnym Prekopa. Polak zarzekał się, że faulu nie było, ale sędzia po obejrzeniu powtórki na wideo podtrzymał swoją decyzję. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł David Buchta, który uderzył obok słupka. W doliczonym czasie gry przypieczętować zwycięstwo Legii mógł Ilja Szkurin. Białorusin jednak w sytuacji sam na sam nie trafił w bramkę.

Legia w kolejnej fazie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z AEK Larnaka. Cypryjczycy w 2. rundzie okazali się w dwumeczu lepsi od NK Celje (Słowenia).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj