Dziennik Gazeta Prawana logo

Mielcarz uratował Widzew przed wysoką porażką

19 lutego 2012, 08:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przed meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała trener Widzewa Radosław Mroczkowski mówił, że jego zespół jest dobrze przygotowany do rozgrywek, w czasie których będzie procentowała praca wykonana na zgrupowaniu w Tunezji. W konfrontacji z ekipą z Bielska-Białej, która do ligi przygotowywała się w Polsce, widzewiacy byli jednak zespołem zdecydowanie słabszym. To, że przegrali różnicą zaledwie jednej bramki gospodarze zawdzięczają wyjątkowej nieskuteczności rywali i interwencjom Macieja Mielcarza.

Już po pierwszej połowie przyjezdni powinni mieć bezpieczną przewagę bramkową. Podopieczni Roberta Kasperczyka nie potrafili jednak wykorzystać nawet najdogodniejszych okazji do strzelenia gola.

Serial nieporadności pod widzewską bramką rozpoczął Sylwester Patejuk, który w 4. minucie nie wykorzystał rzutu karnego. Pomocnik Podbeskidzia strzelił mocno, ale nad bramką. Później dogodne sytuacje seryjnie zaczął marnować Maciej Rogalski. W 16. minucie przegrał pierwszy pojedynek sam na sam z Mielcarzem. Niespełna kwadrans później miał dwie szanse do zdobycia gola. Najpierw jednak, w kolejnej sytuacji jeden na jeden z bramkarzem Widzewa, znów strzelił w Mielcarza, a po dobitce piłkę sprzed linii bramkowej zdołał wybić Bruno Pinheiro.

Gospodarze tak klarownych okazji nie mieli, a ich akcje ofensywne ograniczały się praktycznie do dośrodkowań w pole karne. Zagrania te nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Richarda Zajaca.

Również drugą połowę lepiej rozpoczęli goście. Gracze Podbeskidzia byli szybsi i bardziej zdecydowani od rywali, a ich akcje były bardziej przemyślane i urozmaicone. W 67. minucie dobrą grę przyjezdni udokumentowali golem, a na listę strzelców wpisał się Patejuk. Niefortunny wykonawca karnego tym razem podszedł do rzutu wolnego. Z 22 metrów strzelił mocno po ziemi i piłka zatrzymała się w siatce.

Chwilę później szczęśliwy strzelec opuścił boisko, bo wcześniej trener Kasperczyk zdecydował, że zastąpi go Piotr Malinowski, który już przed rzutem wolnym był gotowy do gry. Szkoleniowcy Podbeskidzia pozwolili jednak Patejukowi wykonać jeszcze stały fragment gry i była to decyzja na wagę trzech punktów.

Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Sylwester Patejuk (67-wolny).

Żółta kartka - Widzew Łódź: Hachem Abbes, Maciej Mielcarz. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Sylwester Patejuk, Marek Sokołowski, Sebastian Ziajka.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 4 700.

Widzew Łódź: Maciej Mielcarz - Łukasz Broź, Bruno Pinheiro, Hachem Abbes, Dudu - Krzysztof Ostrowski (63. Jakub Bartkowski), Piotr Mroziński (68. Mariusz Rybicki), Mindaugas Panka, Princewill Okachi, Marcin Kaczmarek - Przemysław Oziębała (63. Mariusz Stępiński).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac - Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Krzysztof Król - Sylwester Patejuk (67. Piotr Malinowski), Dariusz Łatka, Matej Nather, Maciej Rogalski (82. Liad Elmalich), Sebastian Ziajka - Robert Demjan (88. Ivan Curic).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj