Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Lechia przegrała w Lubinie z Zagłębiem

1 marca 2016, 22:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Zagłębia Lubin Aleksandar Todorovski (L) walczy o piłkę z Michałem Makiem (P) z Lechii Gdańsk
Zawodnik Zagłębia Lubin Aleksandar Todorovski (L) walczy o piłkę z Michałem Makiem (P) z Lechii Gdańsk/PAP
Mecz zaczął się bardzo obiecująco, bo już w 40. sekundzie Zagłębie było bliskie zdobycia gola. Po składnej akcji Filip Starzyński zdecydował się na strzał z linii pola karnego, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Lechii i minęła bramkę.

Kolejne minuty nie były już tak ciekawe. Oba zespoły pressingiem starały się szybko przejmować piłkę, grały ofensywnie, ale pod bramkami niewiele się działo, bo obie ekipy dobrze radziły sobie w destrukcji.

Goście pierwszą groźną sytuację wypracowali sobie po kwadransie, kiedy Marco Paixao uderzał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i Martin Polacek instynktownie zdołał odbić piłkę. Ze strony Zagłębie sprytnym technicznym uderzeniem próbował przelobować Łukasza Budziłka Łukasz Janoszka, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. I to było wszystko w pierwszej połowie.

Druga część spotkania zaczęła się od starcia Grzegorza Kuświka z Lubomirem Guldanem, po którym obaj zawodnicy zostali ukarani żółtymi kartkami. Chwilę później Janoszka zagrał na lewym skrzydle do Krzysztofa Piątka, a ten odegrał do wbiegającego środkiem pola Jakuba Starzyńskiego. Pomocnik Zagłębia miał pustą drogę do bramki gości, ale zdecydował się na strzał z linii pola karnego i Budziłek musiał sięgać do siatki.

Gol wyraźnie ożywił spotkanie, którego tempo pod koniec pierwszej połowy siadło. Lechia starała się grać szybciej, atakować większą liczbą piłkarzy, ale jej akcjom brakowało precyzji. Goście zagrozili bramce rywali dopiero w 68. min., kiedy po zagraniu na wolne pole Marco Paixao znalazł się sam przed bramkarzem Zagłębia, ale Polacek nie dał się pokonać. Kilkanaście sekund później groźnie strzelał Paweł Stolarski i piłka o centymetry minęła bramkę.

Od tego momentu przewaga Lechii wzrosła, ale Zagłębie mądrze się broniło i wyprowadzało groźne kontrataki. Jedna z nich w samej końcówce mogła przynieść drugiego gola, lecz Budziłek zdołał złapać piłkę po strzale głową Arkadiusza Woźniaka. Była to ostatnia groźna sytuacja w meczu. Lechia co prawda do końca starała się zdobyć wyrównującego gola, ale nie potrafiła znaleźć sposobu na bardzo mądrze grające w defensywie Zagłębie.

KGHM Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Filip Starzyński (49).
Żółta kartka - KGHM Zagłębie Lubin: Aleksandar Todorovski, Lubomir Guldan, Michal Papadopulos. Lechia Gdańsk: Grzegorz Kuświk.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 3 049.
KGHM Zagłębie Lubin: Martin Polacek - Aleksandar Todorovski (46. Jakub Tosik), Lubomir Guldan, Maciej Dąbrowski, Dorde Cotra - Łukasz Janoszka (73. Arkadiusz Woźniak), Jarosław Kubicki, Filip Starzyński, Łukasz Piątek, Krzysztof Janus - Krzysztof Piątek (82. Michal Papadopulos).
Lechia Gdańsk: Łukasz Budziłek - Grzegorz Wojtkowiak (69. Aleksandar Kovacevic), Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Flavio Paixao, Daniel Łukasik (82. Adam Buksa), Milos Krasic, Michał Mak - Marco Paixao, Grzegorz Kuświk (56. Paweł Stolarski).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj