W meczu Legia - Lech emocji nie brakowało. Goście wyrównującego gola strzelili w 89. minucie i wydawało się, że szlagier Lotto Ekstraklasy zakończy się remisem. Sędzia jednak doliczył trzy minuty do regulaminowego czasu gry. To wystarczyło gospodarzom do zdobycia zwycięskiej bramki.
Legia prowadziła po golu Nemanji Nikolica. Do remisu z rzutu karnego doprowadził Marcin Robak. Po tej bramce między piłkarzami obu drużyn doszło do przepychanki. W tym czasie trener warszawskiego zespołu dokonał zmiany. Na boisku pojawił się Kasper Hamalainen. Fin rok temu grał jeszcze w barwach Lecha, a w sobotę w doliczonym czasie gry pogrążył swoich byłych kolegów. Strzelił gola na wagę zwycięstwa.
Po meczu w szatni legionistów była wielka radość. Wodzirejem był asystent Jacka Magiery. Aleksandar Vukovic pokazał, że świetnie sprawdziłby się w roli prowadzącego doping na słynnej "Żylecie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane