- powiedział serbski szkoleniowiec, a niegdyś zawodnik Legii.
Do zajść, w których kibice mieli pobić piłkarzy, doszło w nocy z 1 na 2 października po powrocie drużyny z przegranego meczu ligowego z Lechem Poznań 0:3.
Vukovic nie jest w stanie zrozumieć takiego zachowania. Jak zaznaczył dłużej niż piłkarzem, czy trenerem jest kibicem. Najpierw Partizana Belgrad, a potem Legii. Dla niego takie zachowanie fanów jest niezrozumiałe. W swoim oświadczeniu wspomniał mecz o mistrzostwo Jugosławii w latach 80.
- napisał.
Przyznał, że Legia ma obecnie kłopoty. Ocenił, że gra słabo i podkreślił, że powodów jest wiele. Nie powinno to jednak mieć wpływu na wspieranie klubu przez kibiców. Bo oni - jego zdaniem - powinni być z zespołem w każdym momencie.
- uważa Vukovic.
Wspomniał także, że gdyby nie sukcesy sportowe w ostatnich latach, klub nie miałby stabilności i płynności finansowej.
- podkreślił asystent trenera.
Sprawę nocnych zajść sprawdza także policja. Rzecznik komendanta stołecznego policji kom. Sylwester Marczak pytany przez PAP o działania w tej sprawie powiedział, że "policja analizuje wszelkie informacje, m.in. pojawiające się w środkach masowego przekazu, podobnie jest również w tej sprawie".
- podkreślił Marczak.
W poniedziałek oświadczenie w tej sprawie wydał także klub. - można przeczytać na oficjalnej stronie stołecznego klubu.
Z zamieszczonych w mediach relacjach wynika, że do zdarzenia miało dojść w nocy z niedzieli na poniedziałek po powrocie piłkarzy mistrza Polski po przegranym w Poznaniu meczu ekstraklasy z Lechem 0:3. Grupa zagorzałych fanów zespołu niezadowolonych z wyników drużyny miała czekać na zawodników. Według relacji, miało dojść do przepychanek, a piłkarze byli szturchani czy nawet uderzani rękami.
- napisano w oświadczeniu.
Zapewniono jednocześnie, że cała sprawa będzie dalej analizowana, a "na podstawie wyciągniętych wniosków klub podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić zawodnikom i wszystkim pracownikom pełne bezpieczeństwo".
W 11 kolejkach ekstraklasy legioniści doznali już pięciu porażek i z dorobkiem 16 punktów zajmują ósmą lokatę w tabeli. Zespół nie awansował też do fazy grupowej ani Ligi Mistrzów, ani Ligi Europejskiej.