Do skandalicznego incydentu doszło w nocy niedzieli na poniedziałek na klubowym parkingu Legii Warszawa. Na wracających z Poznania piłkarzy czekał 70 osobowa grupa kibiców, która zaatakowała zawodników.
Szczegóły zdarzenia na łamach chorwackich mediów ujawnił trener legionistów Romeo Jozak. Na wstępie rozmowy z serwisem vecernji.hr nowy szkoleniowiec mistrzów Polski zdementował plotki, że uciekł z sprzed autokaru. Według relacji trenera cała akcja wyglądała następująco: - ujawnił Jozak.
Od kibiców "oberwali" prawie wszyscy piłkarze. Zawodnicy byli bici w tył głowy lub z "liścia" w twarz. Oprócz trenera Jozaka oszczędzono też Michała Kucharczyka, Arkadiusza Malarza i kilku młodych graczy. Całe zajście trwało około 10 minut.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane