Była prezes "Białej Gwiazdy" najwyraźniej zdaje sobie sprawę, że jej nazwisko nie ma dobrej otoczki.
Wisła pod rządami Sarapaty popadła w olbrzymie kłopoty. Klub pogrążał się w coraz to większych długach. Piłkarze i sztab szkoleniowy od wielu miesięcy nie dostawali pensji. Mimo kłopotów finansowych na konto byłej już prezes z klubowej kasy, co miesiąc wpływały pokaźne sumy.
Sarapata z kierowania "Białą Gwiazdą" zrezygnowała w grudniu, a jej nazwisko coraz częściej zaczęło się pojawiać w mediach, jako głównej winowajczyni doprowadzenia Wisły na skraj upadku.
Teraz Sarapata zaczęła się teraz posługiwać nazwiskiem swojego męża, Roberta Czekaja - poinformował dziennikarz TVN Szymon Jadczak.
Ciekawostka. Marzena Sarapata, była prezes Wisły, zaczęła posługiwać się nazwiskiem swojego męża. Teraz można ją znaleźć jako Marzenę Czekaj.
— Szymon Jadczak (@SzJadczak) 18 stycznia 2019
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X.com / d.Twitter
Powiązane
Zobacz
|