Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek przeprosił trenera, piłkarzy i kibiców Lechii za błędy sędziego w meczu z Legią [WIDEO]

28 kwietnia 2019, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Daniel Stefański (w środku)
Daniel Stefański (w środku)/Newspix
Legia Warszawa pokonała w Gdańsku Lechię 3:1 i przybliżyła się do obrony tytułu. Po meczu bramkarz gospodarzy, Dusan Kuciak stwierdził, że w zdobyciu trzech punktów mistrzom Polski pomógł sędzia, Daniel Stefański, który jego zdaniem swoimi błędnymi decyzjami wypaczył wynik. Taki sam pogląd ma Zbigniew Boniek. Szef PZPN przeprosił trenera, piłkarzy i kibiców Lechii za błędy arbitra.

Kuciak po ostatnim gwizdku był wściekły. Nie krył swojego rozgoryczenia. Słownie zaatakował arbitra spotkania. Jego zdaniem Stefański nie podyktował dwóch rzutów karnych dla Lechii i nie pokazał czerwonej kartki Arturowi Jędrzejczykowi. Cytując dosłownie Słowaka jego drużyna została w sobotę okradziona przez sędziego.

- pytał po meczu golkiper Lechii, nawiązując do tego, że arbiter z Bydgoszczy, mieszka na co dzień w Warszawie.

Trener gospodarzy sobotniego pojedynku też stwierdził, że Stefański podjął błędne decyzje.- stwierdził Piotr Stokowiec.

No to na spokojnie. Pełna zgoda z @zawodsedzia
Spalonego, że nie było to nie pokazuje bo to oczywiste. Zagranie ręka owszem było, ale najpierw piłka odbiła się od bioder Jędzy, wiec wg przepisów „grać dalej” Mysle ze gif wszystko wyjaśnia.https://t.co/XQdrpWAXck #LGDLEG pic.twitter.com/MOxTcgTQyT

Hubert Michnowicz (@Hubert_Michno) 27 kwietnia 2019

Według części ekspertów obie decyzje dotyczące kontrowersyjnych sytuacji z rzutami karnymi zostały bardzo dobrze ocenione przez Stefańskiego. Arbiter nie pomylił się i podjął decyzje zgodne z przepisami. Innego zdania jest prezes PZPN. - skomentował na kanale dziennikarza Polsatu Sport Romana Kołtonia "Prawda Futbolu" Boniek.

Według szefa polskiej piłki Stefański za swój błąd powinien przeprosić trenera, piłkarzy i kibiców Legii. Boniek jednak odrzuca wszelki teorie spiskowe, że arbiter był nieuczciwy i jego celem było, by mecz zakończył się zwycięstwem Legii. To nie była decyzja, która zdecydowała o wyniku spotkania - podkreślił prezes PZPN.

Dobra decyzja sędziów. Spalonego nie było, a zatem nastąpiła analiza zagrania ręka przez Jędrzejczyka. Zgodnie z wytycznymi, gdy najpierw piłka odbija się od ciała, a następnie trafia w rękę tego samego zawodnika to nie ma mowy o przewinieniu. #LGDLEG @PrawdaFutbolu @KoltonRoman pic.twitter.com/xGGU3duLpk

Łukasz Rogowski ZS (@zawodsedzia) 27 kwietnia 2019
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj