"Biała Gwiazda" przeżywa ostatnio trudne chwile. W poprzedniej kolejce poniosła na swoim stadionie dotkliwą porażkę 0:5 ze Śląskiem Wrocław, a jakby tego było mało, kilku zawodników miało pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa.

Reklama

Władze klubu wprowadziły wymagane środki ostrożności. Pierwszy wspólny trening odbył się dopiero w środę. Zawodnicy przed rozpoczęciem zajęć przebierają się w dwóch szatniach, nie jedzą wspólnie posiłków, a po ośrodku treningowym w Myślenicach poruszają się w maseczkach.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Wisły Karolina Biedrzycka, do Płocka nie pojadą na pewno: bramkarz Paweł Kieszek, pomocnik Aschraf El Mahdioui oraz napastnicy Jan Kliment i Przemysław Zdybowicz, a także kontuzjowani od dłuższego czasu Stefan Savić i Jakub Błaszczykowski.

Żaden z wymienionych piłkarzy nie grał w ostatnim spotkaniu ze Śląskiem. Treningi z zespołem wznowił już Patryk Plewka, którzy był pierwszym zakażonym w drużynie, ale trener Gula przyznał, że nie będzie on w stanie zagrać w dłuższym wymierzę czasowym.

Reklama

Wisła zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Jej imienniczka z Płocka plasuje się lokatę niżej i ma punkt mniej, dlatego niedzielne spotkanie jest szalenie ważne dla obydwu zespołów. Chodzi o to, aby utrzymać bezpieczny dystans nad strefą spadkową.

Reklama

Wszyscy byli przybici porażką ze Śląskiem

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" przyznał, że zarówno piłkarze, jak i cały sztab szkoleniowy byli mocno przybici tym, co wydarzyło się w spotkaniu ze Śląskiem, ale teraz już wszyscy myślą o o tym, co czeka ich w niedzielę.

Wierzę, że porażka ze Śląskiem to nasz ostatni trudny moment w tym sezonie - stwierdził.

Słowak liczy, że jego podopieczni pokażą w Płocku swoją lepszą stronę.

Jeśli ktoś chce grać w tym klubie, musi pokazywać charakter, zwłaszcza w tak trudnym momencie, gdy coś nie funkcjonuje. Piłkarze muszą dawać z siebie wszystko na treningach i na boisku, ale także prowadząc profesjonalny styl życia - podkreślił.

Korzystał z pomocy Urygi

Niedzielny rywal "Białej Gwiazdy" to zespół o dwóch obliczach - na wyjazdach przegrał wszystkie spotkania, a u siebie tylko raz nie zdobył kompletu punktów, remisując z Rakowem Częstochowa.

Trener Gula przyznał, że oprócz normalnej analizy rywala rozmawiał o jego mocnych i słabych punktach z Alanem Urygą, który w Płocku spędził cztery poprzednie sezony.

Niedzielny mecz w Płocku rozpocznie się o godz. 12.30.