Podopieczni Marka Papszuna przegrali wprawdzie w niedzielę w Kielcach z Koroną 0:1, ale wobec porażki Legii w Szczecinie z Pogonią 1:2 mogą już świętować sukces. Na trzy kolejki przed końcem sezonu PKO BP Ekstraklasy wyprzedzają stołeczny zespół o 11 punktów.
Taaaak! Jesteśmy Mistrzem Polski! Podziękowania i gratulacje dla zawodników, sztabu, pracowników klubu, kibiców oraz wszystkich innych osób, które pomagały. Zrobiliśmy to, o czym kilka lat temu mogliśmy co najwyżej marzyć - napisał na Twitterze właściciel klubu Michał Świerczewski.
Organizująca rozgrywki Ekstraklasa S.A. przypomniała, że to pierwsze mistrzostwo Polski w historii Rakowa.
Dzięki temu został dziewiętnastym zespołem na liście zdobywców tytułu najlepszej drużyny w kraju - dodano.
Raków mistrzem Polski w sezonie 2022/23! Gratulacje dla zawodników, trenera i sztabu szkoleniowego! - napisał na Twitterze prezes PZPN Cezary Kulesza.
Jego poprzednik na tym stanowisku Zbigniew Boniek, obecnie wiceprezydent UEFA, pogratulował kolejno: Świerczewskiemu, Papszunowi (o którym napisał "Mister Papszun"), drużynie, kibicom i "wszystkich tym, którzy przy tym sukcesie pracowali".
Coś wspaniałego. Szacunek i brawa - zakończył swój wpis Boniek.
Do gratulacji dołączyła się również m.in. Legia.
(...) powodzenia w Pucharach i do zobaczenia na Łazienkowskiej - dodał stołeczny klub.
O sukcesie Rakowa pamiętało też Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Poznaliśmy mistrza Polski! Gratulacje dla Rakowa - napisano na Twitterze MSiT.
W poprzednich dwóch sezonach Raków zajmował drugie miejsce w ligowej tabeli i dwukrotnie wywalczył Puchar Polski. Tym razem podopieczni Papszuna przegrali finał PP (2 maja w rzutach karnych z Legią), ale sięgnęli po historyczny tytuł mistrzowski.
Już w kwietniu działacze klubu z Częstochowy ogłosili, że po tym sezonie miejsce Papszuna, który zdecydował się nie przedłużyć wygasającego w czerwcu kontraktu, zajmie jego dotychczasowy asystent Dawid Szwarga.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
