Dwa gole Zagłębia w dwie minuty
Goście na prowadzenie wyszli w 27. minucie. Mateusz Wdowiak popisał się kapitalnym rajdem i zakończył go umieszczeniem piłki w siatce gospodarzy. Piłkarz Zagłębia ruszył z piłką z własnej połowy i po przebiegnięciu prawie od jednego pola karnego do drugiego precyzyjnym uderzeniem pokonał Rafała Gikiewicza.
Dwie minuty później było już 2:0 dla podopiecznych Waldemara Fornalika. Tym razem bramkarza Widzewa pokonał Kacper Chodyna.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Widzewie
Miejscowi kibice na gola dla swojej drużyny musieli czekać do drugiej połowy. Tuż po wznowieniu gry kontaktową bramkę dla łódzkiej drużyny zdobył Andrejs Cigaņiks.
Widzew do samego końca dążył do wyrównania. Pod bramką Zagłębia co jakiś czas robiło się gorąco, ale ostatecznie gracze dowodzeni przez trenera Daniela Myśliwca drugi raz nie znaleźli recepty na pokonanie Sokratisa Dioudisa.
Zmarnowane okazje zemściły się na Widzewie w doliczanym czasie gry. Marko Poletanovic fantastycznym uderzenie sprzed pola karnego ustalił wynik spotkania na 3:1.
Widzew Łódź - KGHM Zagłębie Lubin 1:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Mateusz Wdowiak (27), 0:2 Kacper Chodyna (29), 1:2 Andrejs Ciganiks (49), 1:3 Marko Poletanovic (90+1)
Żółta kartka - KGHM Zagłębie Lubin: Tomasz Makowski, Mateusz Grzybek
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Widzów: 17 198
Widzew Łódź: Rafał Gikiewicz - Mato Milos, Mateusz Żyro, Juan Ibiza (46. Andrejs Ciganiks), Luis da Silva - Kamil Cybulski, Dominik Kun, Fran Alvarez, Noah Diliberto (84. Dawid Tkacz), Antoni Klimek (63. Fabio Nunes) - Jordi Sanchez (46. Imad Rondic)
KGHM Zagłębie Lubin: Sokratis Dioudis - Bartłomiej Kłudka, Michał Nalepa, Aleks Ławniczak, Mateusz Grzybek (63. Luis Mata) - Kacper Chodyna (85. Patryk Kusztal), Damian Dąbrowski, Marek Mróz (68. Marko Poletanovic), Tomasz Makowski, Mateusz Wdowiak (68. Tomasz Pieńko) - Dawid Kurminowski (85. Juan Munoz)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.