Dziennik.pl logo

Jacek Magiera kompletnie bez klasy. Fatalne zachowanie trenera Śląska Wrocław

5 listopada 2024, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera
Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera (C) podczas meczu 14. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z KGHM Zagłębiem Lubin/PAP
Jacek Magiera do tej pory był kojarzony wysokim poziomem kultury osobistej. Jednak porażka w derbowym meczu z Zagłębiem Lubin najwidoczniej tak mocno wstrząsnęła trenerem piłkarzy Śląska Wrocław, że po ostatnim gwizdku sędziego zapomniał o dobrych manierach. 

Śląsk najsłabszą drużyną Ekstraklasy

Śląsk Wrocław w ubiegłym sezonie wywalczył miejsce na podium Ekstraklasy. Obecne rozgrywki dla wicemistrzów Polski są jednak jak na razie bardzo nieudane. 

Podopieczni Magiery w 13. rozegranych meczach zdobyli tylko dziewięć punktów. Dopiero niedawno wygrali pierwszy mecz w lidze. Nic więc dziwnego, że zamykają tabelę.

Porażka zabolała Magierę

W poniedziałkowy wieczór kibice Śląska musieli przełknąć podwójnie gorzką pigułkę. Ich ukochana drużyna przegrała w derbach Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin aż 0:3.

Porażka z lokalnym rywalem w prestiżowym pojedynku najwidoczniej mocno zabolała też opiekuna "wojskowych". 

Magiera zignorował Włodarskiego

Po ostatnim gwizdku sędziego Magiera nie podziękował trenerowi Zagłębia za mecz. 47-letni szkoleniowiec zignorował podążającego w jego stronę Marcina Włodarskiego i uciekł do szatni. 

Takie zachowanie Magiery może dziwić, bo do tej pory opiekun piłkarzy Śląska słynął z wysokiej kultur osobistej. Oby to był jednorazowy wypadek przy pracy. 

Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera
Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera podczas meczu 14. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z KGHM Zagłębiem Lubin/Maciej Kulczyński
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNie żyje Franco Baresi. Słynny włoski piłkarz miał 66 lat »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj