Ferencvaros częściej atakował
Od początku spotkania większą inicjatywę mieli gospodarze. Piłkarzy Górnika wspierało z trybun około tysiąca kibiców, jednak w pierwszej połowie nie mieli oni zbyt wielu powodów do radości.
Ferencvaros powinien objąć prowadzenie w 23. minucie. Lenny Joseph znalazł się zaledwie cztery metry od pustej bramki, ale nie zdołał skierować piłki do siatki.
Ze względu na bardzo wysoką temperaturę sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów. Zawodnicy korzystali również z worków z lodem. Po wznowieniu gry zabrzanie zaczęli odważniej szukać swoich szans.
Z dystansu próbowali Yvan Ikia Dimi i Kacper Urbański, lecz ich strzały były niecelne. W 38. minucie w polu karnym rywali dobrze odnalazł się Erik Prekop, jednak w decydującym momencie jego uderzenie zostało zablokowane.
Corbu wykorzystał swobodę przed polem karnym
Po przerwie dwukrotnie z dalszej odległości uderzał Taofeek Ismaheel. Przy pierwszej próbie skutecznie interweniował Denes Dibusz, natomiast kolejny strzał minął słupek bramki Ferencvarosu.
Decydująca akcja spotkania miała miejsce w 65. minucie. Marius Corbu otrzymał zbyt dużo miejsca przed polem karnym i zdecydował się na uderzenie zza linii 16 metrów. Philipp Schulze nie zdołał sięgnąć piłki i gospodarze objęli prowadzenie.
Mimo korzystnego wyniku Ferencvaros nie ograniczył się wyłącznie do obrony. Bramkarz Górnika jeszcze dwukrotnie musiał interweniować, aby uchronić swój zespół przed stratą kolejnych goli.
Federico ożywił grę Górnika
W końcówce spotkania sporo ożywienia do ofensywnych poczynań zabrzan wniósł Peter Federico. Rezerwowy najpierw uderzył minimalnie obok bramki, a następnie zmusił Dibusza do skutecznej interwencji.
Górnik nie zdołał doprowadzić do wyrównania, ale jednobramkowa porażka pozostawia drużynie trenera Michala Gasparika realne szanse na odwrócenie losów rywalizacji w rewanżu.
W kadrze meczowej zabrakło Paulo Bernardo. 24-letni portugalski pomocnik został dzień wcześniej wypożyczony ze szkockiego Glasgow Rangers.
Rewanż w Zabrzu
Ferencvaros awansował do trzeciej rundy kwalifikacji po wyeliminowaniu Twente Enschede. Węgierski zespół wygrał w Holandii 2:1, a w spotkaniu rewanżowym zremisował 2:2.
Górnik trafił natomiast do eliminacji Ligi Europy po odpadnięciu z kwalifikacji Ligi Mistrzów. Zabrzanie przegrali na wyjeździe z Fenerbahce Stambuł 0:1, a przed własną publicznością zremisowali 1:1. Rewanżowe spotkanie Górnika z Ferencvarosem zostanie rozegrane 13 sierpnia w Zabrzu.
Ferencvaros Budapeszt – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Bramka: Marius Corbu (65.)
Żółta kartka: Josema (Górnik)
Sędzia: Javier Alberola Rojas (Hiszpania)
Ferencvaros: Denes Dibusz – Attila Osvath, Toon Raemaekers, Mariano Gomez, Cadu (90+1. Aleksandar Cirković) – Marius Corbu, Gabi Kanichovsky (83. Adam Nagy), Jonathan Levy (70. Daniel Arzani) – Kristoffer Zachariassen, Lenny Joseph (90+1. Kenan Kodro), Bamidele Yusuf (70. Callum O’Dowda).
Górnik: Philipp Schulze – Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Erik Janża – Lukas Sadilek, Maximilian Dietz (85. Bastien Donio), Kacper Urbański – Yvan Ikia Dimi (62. Maksym Chłań), Erik Prekop (62. Sondre Liseth), Taofeek Ismaheel (80. Peter Federico).
