Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Konferencji. Kuriozalny samobój pozbawił Lecha Poznań szans na awans

20 marca 2026, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Liga Konferencji. Kuriozalny samobój pozbawił Lecha Poznań szans na awans
Liga Konferencji. Kuriozalny samobój pozbawił Lecha Poznań szans na awans/PAP
Piłkarze Lecha Poznań prowadzili 2:0 i byli blisko dogrywki w meczu z Szachtarem Donieck. Niestety, dwadzieścia minut przed końcem regulaminowego czasu gry Joao Moutinho zaliczył kuriozalnego samobója, który zamknął mistrzowi Polski drogę do awansu. "Kolejorz" pokonał w rewanżu rywali 2:1, ale w ćwierćfinale zagrają Ukraińcy, bo przed tygodniem to oni wygrali 3:1. W kolejnej rundzie zmierzą się z holenderskim AZ Alkmaar.

13. minuta szczęśliwa dla Lecha

Lech mimo porażki 1:3 w pierwszym meczu, pokazał w rewanżu charakter i był blisko wyeliminowania 15-krotnego mistrza Ukrainy. Lech w pierwszej połowie odrobił straty, miał kilka szans na podwyższenie prowadzenia, a o końcowym rezultacie zadecydował pechowy samobój autorstwa Joao Moutinho.

Trener "Kolejorza" Niels Frederiksen przyznał przed meczem, że niezwykle pomocne w odrabianiu strat może okazać się szybkie strzelenie gola. I tak się stało, gdyż już w 13. minucie po wrzutce Taofeeka Ismaheela niepilnowany Mikael Ishak głową pokonał Dmytro Ryznika. To była pierwsza groźniejsza akcja w wykonaniu mistrza Polski, wcześniej to Szachtar rozgrywał akcje na połowie gości.

Dublet Ishaka

Po stracie gola piłkarze z Doniecka uzyskali już wyraźną przewagę, z której jednak niewiele wynikało. W 20. minucie Poznaniacy przeprowadzili wielopodaniową akcję, najpierw strzał Moutinho został zablokowany, a poprawka Gisli Thordarsona z linii pola karnego poszybowała wysoko nad bramką.

Lechici później zostali zepchnięci do niskiej obrony, ale też czuli się bardzo pewnie w defensywie. Szachtar nie potrafił wykreować dogodnych okazji, a w pierwszej połowie nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę.

W doliczonym czasie gry pierwszej odsłony znów uaktywnił się "Kolejorz". Mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Thordarson, ale Ryznik przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po rzucie rożnym Kaula Elias zagrał piłkę ręką, a po dość długiej wideoweryfikacji holenderski arbiter Sander van der Eijk podyktował rzut karny. Ishak zmylił Ryznika i wyrównał straty z pierwszego starcia.

Szwed jednocześnie zdobył dla poznańskiego klubu 31. gola w europejskich pucharach. Dotychczas najskuteczniejszym zawodnikiem polskiego klubu w międzynarodowych rozgrywkach był Włodzimierz Lubański (30 bramek).

Moutinho trafił do własnej bramki

Podopieczni trenera Frederiksena, dopingowani przez kilka tysięcy kibiców z Wielkopolski, odważnie rozpoczęli drugą połowę. Już pierwszy atak przeprowadzony przez wprowadzonego po przerwie Joela Pereirę mógł zakończyć się powodzeniem. Bramkarz Szachtara jednak instynktownie obronił nogami piłkę po strzale Antoniego Kozubala, a kolejne dobitki też były nieskuteczne.

Goście przez pierwszy kwadrans drugiej części meczu prezentowali się lepiej. Aktywny Thordarson trafił w prawdzie do siatki, ale stojący na pozycji spalonej Pablo Rodriguez absorbował Ryznika i sędzia gola nie uznał. Szachtar nie miał pomysłu na sforsowanie defensywy przeciwnika, ale z pomocą przyszli sami piłkarze Lecha. Po dośrodkowaniu Newerttona lot piłki przeciął Wojciech Mońka, a Bartosz Mrozek tak niefortunnie piąstkował piłkę, że uderzyła ona w głowę Moutinho i wpadła do siatki.

Tak niefortunnie stracony gol mocno podciął skrzydła lechitom, którzy długo nie mogli odnaleźć swojego rytmu. W końcówce gra się otworzyła, ale to występujący w roli gospodarza Ukraińcy mieli kilka szans na wyrównanie. Po indywidualnej akcji Newertton minimalnie przestrzelił, a strzał Eguinaldo trafił w głowę Pereiry i być może uratował Poznaniaków.

W doliczonym czasie Lech postawił wszystko na jedną kartę. Po raz kolejny na wysokości stanął Ryznik, który obronił mocne uderzenie Ishaka, a w ostatniej akcji nie popisał się Patrik Walemark, który fatalnie spudłował z ok. 13 metrów.

Przepychanki piłkarzy po końcowym gwizdku sędziego

Już po końcowym gwizdku arbitra doszło do ostrych przepychanek między zawodnikami obu drużyn. W konsekwencji Ishak i Alaa Ghram otrzymali żółte kartki. Dla piłkarza gospodarzy była to druga taka kara i po chwili ujrzał czerwoną.

  • Szachtar Donieck - Lech Poznań 1:2 (0:2)
  • Bramki: 0:1 Mikael Ishak (13-głową), 0:2 Mikael Ishak (45+7-karny), 1:2 Joao Moutinho (67-samobójcza)
  • Żółte kartki: Szachtar Donieck: Alaa Ghram. Lech Poznań: Mikael Ishak
  • Czerwona kartka: Szachtar: Ghram (90+7, za drugą żółtą)
  • Szachtar Donieck: Dmytro Ryznik – Vinicius Tobias, Alaa Ghram, Marlon Santos, Pedro Henrique – Alisson Santana (80. Lucas Ferreira), Pedrinho, Yehor Nazaryna (62. Isaque), Oleh Oczeretko, Newertton (85. Eguinaldo) – Kaua Elias (80. Lassina Traoer)
  • Lech Poznań: Bartosz Mrozek – Robert Gumny (46. Joel Pereira), Wojciech Mońka, Antonio Milić, Joao Moutinho – Taofeek Ismaheel (69. Ali Gholizadeh), Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (77. Patrik Walemark), Gisli Thordarson (83. Yannick Agnero), Luis Palma (69. Leo Bengtsson) – Mikael Ishak
  • Sędziował: Sander van der Eijk (Holandia)
  • Widzów: 17 754
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj