13. minuta szczęśliwa dla Lecha
Lech mimo porażki 1:3 w pierwszym meczu, pokazał w rewanżu charakter i był blisko wyeliminowania 15-krotnego mistrza Ukrainy. Lech w pierwszej połowie odrobił straty, miał kilka szans na podwyższenie prowadzenia, a o końcowym rezultacie zadecydował pechowy samobój autorstwa Joao Moutinho.
Trener "Kolejorza" Niels Frederiksen przyznał przed meczem, że niezwykle pomocne w odrabianiu strat może okazać się szybkie strzelenie gola. I tak się stało, gdyż już w 13. minucie po wrzutce Taofeeka Ismaheela niepilnowany Mikael Ishak głową pokonał Dmytro Ryznika. To była pierwsza groźniejsza akcja w wykonaniu mistrza Polski, wcześniej to Szachtar rozgrywał akcje na połowie gości.
Dublet Ishaka
Po stracie gola piłkarze z Doniecka uzyskali już wyraźną przewagę, z której jednak niewiele wynikało. W 20. minucie Poznaniacy przeprowadzili wielopodaniową akcję, najpierw strzał Moutinho został zablokowany, a poprawka Gisli Thordarsona z linii pola karnego poszybowała wysoko nad bramką.
Lechici później zostali zepchnięci do niskiej obrony, ale też czuli się bardzo pewnie w defensywie. Szachtar nie potrafił wykreować dogodnych okazji, a w pierwszej połowie nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę.
W doliczonym czasie gry pierwszej odsłony znów uaktywnił się "Kolejorz". Mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Thordarson, ale Ryznik przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po rzucie rożnym Kaula Elias zagrał piłkę ręką, a po dość długiej wideoweryfikacji holenderski arbiter Sander van der Eijk podyktował rzut karny. Ishak zmylił Ryznika i wyrównał straty z pierwszego starcia.
Szwed jednocześnie zdobył dla poznańskiego klubu 31. gola w europejskich pucharach. Dotychczas najskuteczniejszym zawodnikiem polskiego klubu w międzynarodowych rozgrywkach był Włodzimierz Lubański (30 bramek).
Moutinho trafił do własnej bramki
Podopieczni trenera Frederiksena, dopingowani przez kilka tysięcy kibiców z Wielkopolski, odważnie rozpoczęli drugą połowę. Już pierwszy atak przeprowadzony przez wprowadzonego po przerwie Joela Pereirę mógł zakończyć się powodzeniem. Bramkarz Szachtara jednak instynktownie obronił nogami piłkę po strzale Antoniego Kozubala, a kolejne dobitki też były nieskuteczne.
Goście przez pierwszy kwadrans drugiej części meczu prezentowali się lepiej. Aktywny Thordarson trafił w prawdzie do siatki, ale stojący na pozycji spalonej Pablo Rodriguez absorbował Ryznika i sędzia gola nie uznał. Szachtar nie miał pomysłu na sforsowanie defensywy przeciwnika, ale z pomocą przyszli sami piłkarze Lecha. Po dośrodkowaniu Newerttona lot piłki przeciął Wojciech Mońka, a Bartosz Mrozek tak niefortunnie piąstkował piłkę, że uderzyła ona w głowę Moutinho i wpadła do siatki.
Tak niefortunnie stracony gol mocno podciął skrzydła lechitom, którzy długo nie mogli odnaleźć swojego rytmu. W końcówce gra się otworzyła, ale to występujący w roli gospodarza Ukraińcy mieli kilka szans na wyrównanie. Po indywidualnej akcji Newertton minimalnie przestrzelił, a strzał Eguinaldo trafił w głowę Pereiry i być może uratował Poznaniaków.
W doliczonym czasie Lech postawił wszystko na jedną kartę. Po raz kolejny na wysokości stanął Ryznik, który obronił mocne uderzenie Ishaka, a w ostatniej akcji nie popisał się Patrik Walemark, który fatalnie spudłował z ok. 13 metrów.
Przepychanki piłkarzy po końcowym gwizdku sędziego
Już po końcowym gwizdku arbitra doszło do ostrych przepychanek między zawodnikami obu drużyn. W konsekwencji Ishak i Alaa Ghram otrzymali żółte kartki. Dla piłkarza gospodarzy była to druga taka kara i po chwili ujrzał czerwoną.
- Szachtar Donieck - Lech Poznań 1:2 (0:2)
- Bramki: 0:1 Mikael Ishak (13-głową), 0:2 Mikael Ishak (45+7-karny), 1:2 Joao Moutinho (67-samobójcza)
- Żółte kartki: Szachtar Donieck: Alaa Ghram. Lech Poznań: Mikael Ishak
- Czerwona kartka: Szachtar: Ghram (90+7, za drugą żółtą)
- Szachtar Donieck: Dmytro Ryznik – Vinicius Tobias, Alaa Ghram, Marlon Santos, Pedro Henrique – Alisson Santana (80. Lucas Ferreira), Pedrinho, Yehor Nazaryna (62. Isaque), Oleh Oczeretko, Newertton (85. Eguinaldo) – Kaua Elias (80. Lassina Traoer)
- Lech Poznań: Bartosz Mrozek – Robert Gumny (46. Joel Pereira), Wojciech Mońka, Antonio Milić, Joao Moutinho – Taofeek Ismaheel (69. Ali Gholizadeh), Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (77. Patrik Walemark), Gisli Thordarson (83. Yannick Agnero), Luis Palma (69. Leo Bengtsson) – Mikael Ishak
- Sędziował: Sander van der Eijk (Holandia)
- Widzów: 17 754