Guiu w letnim okienku transferowym przeniósł się na Stamford Bridge z Barcelony. Hiszpan z londyńską publicznością nie przywitał się w najlepszy sposób. Fani "The Blues" jego występ w koszulce ich ukochanego klubu zapamiętają głównie z fatalnej wpadki.
Zwycięstwo Chelsea mogło być wyższe
W czwartkowy wieczór Chelsea podejmowała na własnym stadionie Servette Genewa. Gospodarze w pierwszym meczu 4. rundy eliminacji do Ligi Konferencji wygrali 2:0.
Zwycięstwo Chelsea mogło być bardziej okazałe, ale Guiu zmarnował sytuację, której teoretycznie nie można było zepsuć. Hiszpan zaliczył jednak spektakularne pudło.
Kosztował 6 mln euro, nie trafił do pustej bramki
W 51. minucie Guiu wykorzystał błąd bramkarza rywali i odebrał mu piłkę przed polem karnym. 18-latek, za którego Chelsea zapłaciła 6 milionów euro miał przed sobą tylko pusta bramkę, ale nie zdołał w niej umieścić futbolówki.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
