Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Konferencji. W bólach i mękach Legia Warszawa awansowała do fazy ligowej

29 sierpnia 2024, 22:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Drita Gnjilane - Legia Warszawa
Iljasa Zulfiji i Claude Goncalves/PAP/EPA
Trener Legii Warszawa przed rewanżowym meczem czwartej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji zapowiadał, że jego piłkarze do Kosowa przybyli po zwycięstwo. Cel udało się zrealizować, ale został on osiągnięty w bólach i mękach. W samej końcówce Tomas Pekhart strzelił jedynego gola w pojedynku z Dritą Gnjilane i przypieczętował awans ekipy ze stolicy do fazy ligowej tych rozgrywek. 

Legia przed tygodniem na własnym stadionie wygrała 2:0. Zaliczka może nie była imponująca, ale pozwalała legionistom udać się na rewanż bez strachu. 

Augustyniak już w 3. minucie uratował Legię przed stratą gola

Gospodarze przed meczem zapowiadali, że nie mają nic do stracenia i postarają się o sprawienie niespodzianki. Piłkarze Drity od pierwszego gwizdka sędziego przystąpili do realizowania swojego planu. 

Już w trzeciej minucie miejscowi byli blisko wyjścia na prowadzenie. Po sprytnie rozegranym stałym fragmencie gry piłkę tuż sprzed z linii bramkowej wybił Rafał Augustyniak. 

Cud, że bramkarz Legii zachował czyste konto

Później kilkukrotnie miejscowi zagrozili jeszcze bramce, w której stał Kacper Tobiasz. Trzeba przyznać, że golkiper Legii miał sporo szczęścia, że tego wieczoru zachował czyste konto.

O grze Legii nie da się powiedzieć nic dobrego. Podopieczni Feio zaprezentowali się fatalnie. Mieli wielkie kłopoty z rozgrywaniem piłki i konstruowaniem akcji. Nie radzili sobie z pressingiem rywali, często zaliczając straty na własnej połowie. 

Mecz do zapomnienia

Dopiero w samej końcówce Legii udało im się strzelić zwycięskiego gola, ale wtedy gospodarze grali już w osłabieniu, bo jeden z piłkarzy Drity chwilę wcześniej zobaczył drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę. 

Krótko podsumowując - mecz do zapomnienia. Cieszyć się należy tylko z awansu. 

W piątek o godz. 14.30 Legia pozna sześciu rywali w fazie ligowej, w której sam udział UEFA wyceniła na 3,17 mln euro.

Drita Gnjilane - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka: Tomas Pekhart (90+1)
Żółta kartka - Drita: Rron Broja, Alamir Ajzeraj, Arb Manaj. Legia: Sergio Barcia, Blaz Kramer, Bartosz Kapustka, Claude Goncalves, Paweł Wszołek, Steve Kapuadi
Czerwona kartka - Drita: Rron Broja (77., za drugą żółtą)
Sędzia: Daniel Schlager (Niemcy)
Pierwszy mecz: - 2:0 dla Legii
Awans: Legia Warszawa
Drita Gnjilane: Faton Maloku - Besnik Krasniqi, Egzon Beltulai, Juan Camilo Mesa, Raddy Ovouka - Iljasa Zulfiji (65. Kastriot Selmani), Rron Broja, Ilir Mustafa - Alexandre Fressange (46. Alamir Ajzeraj), Arb Manaj (70. Salifa Ibrahim), Veton Tusha (46. Blerim Krasniqi)
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Radovan Pankov, Rafał Augustyniak, Sergio Barcia (46. Steve Kapuadi) - Paweł Wszołek, Claude Goncalves (84. Jurgen Celhaka), Bartosz Kapustka (63. Ryoya Morishita), Luquinhas, Ruben Vinagre - Migouel Alfarela (63. Marc Gual), Blaz Kramer (69. Tomas Pekhart)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj