Dziennik Gazeta Prawana logo

Jagiellonia i Legia w Lidze Konferencji zarobią miliony euro

30 sierpnia 2024, 12:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Drita - Legia
Radość piłkarzy Legii Warszawa po awansie do fazy ligowej Ligi Konferencji/PAP/EPA
Księgowi Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa zacierają ręce. Oba polskie kluby, które zagrają w fazie ligowej Ligi Konferencji dostaną spory zastrzyk gotówki. UEFA wypłaci im co najmniej 3,17 mln euro z tytułu premii za awans. Kolejne środki mogą zarobić za wyniki w tym etapie oraz ewentualne uczestnictwo w kolejnych rundach tych rozgrywek.

Wraz z wprowadzeniem od tego sezonu nowego formatu Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji Europejska Unia Piłkarska (UEFA) zwiększyła też pulę nagród tych rozgrywek. Do uczestników trafi łącznie 3,317 miliarda euro, czyli o ok. 500 mln więcej niż w ostatnich latach.

285 mln euro dla drużyn grających w Lidze Konferencji

Podana kwota dotyczy tzw. scentralizowanej części rozgrywek, rozpoczynającej się od decydującej, czwartej rundy kwalifikacji i obejmującej fazę ligową (dawniej: fazę grupową) wszystkich trzech europejskich pucharów, a także Superpuchar UEFA. Nowy podział środków finansowych obowiązywać będzie do końca sezonu 2026/27.

Z tej puli 2,467 mld euro trafi do uczestników Champions League oraz Superpucharu UEFA, 564 mln do klubów występujących w Lidze Europy i 285 mln do zespołów grających w Lidze Konferencji.

Zwycięzca Ligi Konferencji zgarnie dodatkowe 3 miliony euro

Za awans do fazy zasadniczej Ligi Konferencji każdy z 36 klubów wzbogaci się o 3,17 mln euro, do tego dojdzie: 400 tys. za każde zwycięstwo, 133 tys. za remis (pozostałe środki z puli będą rozdysponowane proporcjonalnie, jak w przypadku LM i LE), wielokrotność 28 tysięcy euro zależnie od pozycji w tabeli końcowej (za pierwsze miejsce - 36 razy 28 tys., czyli 1,008 mln), kolejne 400 tys. euro za miejsca 1-8 i 200 tys. za pozycje 9-16.

Awans do barażu o 1/8 finału wyceniono na 200 tys., do 1/8 finału - na 800 tys., do ćwierćfinału - 1,3 mln, do półfinału - 2,5 mln, a do finału - na cztery miliony euro. Triumfator finału otrzyma dodatkowe trzy miliony euro.

Zmieniono też model przyznawana premii obowiązujący w przeszłości, polegający na określonym podziale wpływów z praw marketingowych i telewizyjnych oraz środków za miejsce zajmowane w rankingu UEFA obejmującym wyniki zespołów we wcześniejszych latach. Teraz te dwa aspekty połączono w jeden nazwany "value pillar".

Jego wysokość częściowo zależeć będzie od rankingu UEFA, a częściowo od wyników sprzedaży praw marketingowych i telewizyjnych, przy czym te prawa podzielone są na dwa rynki: europejski i pozaeuropejski. W obu przypadkach stworzone zostaną osobne rankingi i obowiązywać będzie system, w którym drużyna z ostatniego miejsca otrzyma x, z przedostatniego - 2x itd., aż do tej pierwszej lokaty - 36x.

Wisła zarobiła prawie dwa razy tyle co Śląsk

W Champions League wypłaty z tytułu "value pillar" rozdysponowane będą z puli 853 mln euro. Będzie on wyliczany analogicznie w Lidze Europy (z puli 198 mln euro) oraz Lidze Konferencji (57 mln).

Osobna pula, w wysokości ok. 132 milionów euro, rozdysponowana będzie między kluby uczestniczące w rundach 1-3 eliminacji poszczególnych pucharów. UEFA wypłaci 175 tys. euro klubom za występ w każdej kolejnej rundzie (z pewnymi wyjątkami). Dodatkowo, każdy krajowy mistrz, któremu nie uda się awansować do fazy ligowej któregokolwiek z europejskich pucharów, otrzyma 260 tys. euro.

Na tej podstawie wyliczono, że Wisła Kraków, która w czwartek odpadła w ostatniej rundzie kwalifikacji LK, a jako zdobywca krajowego pucharu zaczynała od LE, zarobiła za tegoroczne występy 1,71 mln euro. Z kolei Śląsk Wrocław, który odpadł w 3. rundzie eliminacji LK, ale brał udział tylko w dwóch etapach rywalizacji, może liczyć na 900 tys. euro.

Losowanie fazy ligowej Ligi Konferencji - w piątek o godz. 14.30. Pierwsze mecze - 3 października.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTomasiak wybrał mieszkanie. Wiemy, ile ma metrów i znamy jego cenę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj