Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamilowi Grabarze grożono śmiercią. Polak rozwścieczył kibiców Galatasaray

21 września 2023, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamil Grabara
Kamil Grabara/Newspix
Bramkarzowi FC Kopenhaga Kamilowi Grabarze grożono śmiercią po opublikowaniu w mediach społecznościowych obraźliwego komentarza na temat meczu z Galatasarayem – powiedziała jego partnerka Dominika Robak. Mistrz Danii zremisował w Stambule 2:2 w meczu 1. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Były zawodnik Liverpoolu użył przekleństwa w odniesieniu do stadionu zespołu Galatasaray, po czym edytował post na Instagramie, tak aby podobny wulgaryzm został nakierowany do opisania wtorkowej gry w Turcji.

Zasłużyliśmy na trzy punkty z tej gów... gry, ale takie jest życie, idziemy dalej - napisał piłkarz. Sprawa stała się jednak znacznie poważniejsza w związku z groźbami wysyłanymi pod adresem bliskich Grabary utrzymują brytyjskie media, m.in. BBC.

W czwartek jego narzeczona udostępniła zrzuty ekranu z wysyłanych do niej wiadomości z pogróżkami. To nie jest normalne. 300 wiadomości i nie zliczę, ile komentarzy. Brakuje słów – napisała na Instagramie obok gróźb śmierci skierowanych pod adresem Grabary i jego rodziny.

W jakim świecie żyjemy? - dodała.

Grabara, który grał w Liverpoolu w latach 2017–2021, ale nie grał w pierwszym składzie, przed meczem na konferencji prasowej powiedział dziennikarzom, że „słyszał, że kibice Fenerbahce są lepsi” od swoich odpowiedników z Galatasaray. To zdanie rozwścieczyło fanów Galatasaray.

Drużyna Kopenhagi długo prowadziła 2:0, ale ostatecznie, grając w osłabieniu straciła dwa gole w końcówce i zremisowała z Galatasaray 2:2. W następnej kolejce Ligi Mistrzów Grabara i spółka podejmą u siebie Bayern Monachium.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj