To nie był udany wieczór dla Roberta Lewandowskiego. Napastnik Barcelony w meczu Ligi Mistrzów przeciwko FC Porto przebywał na boisku tylko do 34. minuty spotkania.
Kilka minut wcześniej Polak ostro został potraktowany przez obrońcę rywali. David Carmo próbował wślizgiem wybić spod nóg "Lewego", ale jego interwencja nie była "czysta".
Na twarzy Lewandowskiego pojawił się grymas jeszcze za nim upadł na murawę. 35-latek próbował jeszcze "rozbiegać" uraz, jednak nawet pomoc medyczna nic nie dała. Po chwili stało się jasne, że kapitan naszej kadry nie może biegać i wyraźnie utykając opuścił murawę.
Na razie nie wiadomo jak groźna jest kontuzja i czy wyeliminuje Lewandowskiego ze zbliżających się meczów reprezentacji Polski z Wyspami Owczymi i Mołdawią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|