Dziennik Gazeta Prawana logo

Bośniaccy piłkarze zrobili ze słynnego trenera głupka

23 września 2023, 09:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zrinjski Mostar
Zrinjski Mostar/PAP/EPA
Wypowiedzi Dicka Advocaata wygłoszone w przerwie meczu grupy E piłkarskiej Ligi Konferencji, Zrinjski Mostar - AZ Alkmaar 4:3 (0:3) nabrały nowego znaczenia - podaje portal Voetbal International. Nieprawdopodobny zwrot akcji i wygrana bośniackiej drużyny sprawiły, że były selekcjoner m.in. Holandii i Rosji stał się pośmiewiskiem mediów społecznościowych.

W czwartkowy wieczór AZ po pierwszej połowie prowadził 3:0. Podczas analizy przeprowadzonej po pierwszej połowie eksperci telewizyjni, były piłkarz Ajaksu Amsterdam Wim Kieft i były trener wielu narodowych drużyn, m.in. Holandii, Belgii, Rosji i Serbii, Dick Advocaat doszli do wniosku, że zespół Zrinjski nie był w stanie zagrozić bramce rywala.

„Bezwartościowy przeciwnik” – podsumował Kieft. "Nie rozumiem, dlaczego tej klasy drużyny mogą występować w Europie” – dodał Advocaat, a po obejrzeniu kilku powtórek stwierdził: „To jest możliwe tylko w przypadku bardzo złego zespołu”.

Po zmianie stron piłkarze Zrinjskiego wzięli się do odrabiania strat. To oni zaczęli strzelać bramki i w sumie zdobyli ich aż cztery. Dzięki tej wygranej zostali liderem grupy B. W innym spotkaniu tej grupy Legia Warszawa pokonała Aston Villę 3:2.

Jak podaje Voetbal International, kibice szybko zaczęli w mediach społecznościowych wyśmiewać Advocaata za aroganckie wypowiedzi na temat bośniackiego klubu.

Temat podchwyciły także niemieckie media. „Pycha kroczy przed upadkiem” – napisał "Kicker".

To był ważny dzień dla Bośni i Hercegowiny, ponieważ po raz pierwszy w historii drużyna z tego trzymilionowego kraju zagrała w fazie grupowej europejskich rozgrywek. I to z jakim skutkiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj