Dziennik.pl logo
W środowy wieczór poznaliśmy drugiego finalistę tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Po fantastycznym, emocjonującym i dramatycznym widowisku awans wywalczyli piłkarze Realu Madryt. W rewanżu na Santigo Bernabeu "Królewscy" wygrali 2:1, choć do 88. minuty przegrywali z Bayernem Monachium. Przed tygodniem w stolicy Bawarii było 2:2.

Przed tygodniem to Bayern sprawiał lepsze wrażenie. W rewanżu rolę się odwróciły. Tym razem przeważali "Królewscy". Gospodarze zwłaszcza po przerwie stworzyli sobie mnóstwo sytuacji do objęcia prowadzenia. Jednak w bramce Bayernu kapitalnie spisywał się Manuel Neuer, lub graczy zawodziła skuteczność.

Kibice Realu wygwizdali Marciniaka

Niewykorzystane sytuacje na Realu zemściły się w 68. minucie. Na solową akcję zdecydował się Alphonso Davies. Kanadyjczyk zwiódł balansem ciała obrońcę i huknął jak z armaty. Andrij Łunin nie miał szans na skuteczną interwencję. 

Trzy minuty później piłka wpadła do siatki Bayernu. Gol jednak nie został zaliczony przez Szymona Marciniaka. Polski sędzia obejrzał sytuację na monitorze i uznał, że za nim piłka znalazła się w bramce Nacho faulował jednego z graczy Bayernu.

Decyzja naszego najlepszego arbitra spotkała się z wielką dezaprobatą ze strony kibiców Realu. Całe Santiago Bernabeu przeraźliwie gwizdało, gdy Marciniak nakazał wznowić grę od rzutu wolnego. 

Katastrofa Bayernu w końcówce meczu

To nie zniechęciło piłkarzy Realu. Nadal nie ustawali w atakach. Efekty przyszły w samej końcówce. Najpierw w 88. minucie po błędzie świetnie broniącego do tego momentu Neuera wyrównał Joselu. Ten sam zawodnik już w doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania na 2:1. 

Marciniak nie uznał gola dla Bayernu

Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego piłka drugi raz tego wieczoru znalazła się w bramce Realu, ale Marciniak odgwizdał pozycję spaloną i gol nie został uznany. Piłkarze Bayernu mieli wielkie pretensje do polskiego arbitra. Ich zdaniem Marciniak popełnił błąd. Powtórki telewizyjne pokazały, że sytuacja była bardzo kontrowersyjna. 

Real po raz 18. zagra w finale. W nim zmierzy się 1 czerwca na Wembley z Borussią Dortmund. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGKS Katowice odrobił straty i awansował do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj