Bramkarz skradł show strzelcowi zwycięskiej bramki
W 37. kolejce na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej doszło do pojedynku, w którym zmierzyły się dwa zespoły bezpośrednio zamieszane w walkę o utrzymanie. Real Saragossa i Huesca zajmują miejsca w strefie spadkowej i dla nich każdy punkt jest na wagę być albo nie być.
W 65. minucie Oscar Sielva strzeli gola, który zapewnił drużynie gości trzy punkty. Jednak po ostatnim gwizdku sędziego więcej mówi się o bramkarzu Realu niż zdobywcy zwycięskiej bramki dla Hueski.
Rękoczyny w doliczonym czasie gry
W doliczonym czasie gry Andrada zachował się skandalicznie. Najpierw odepchnął Jorge Pulido, który w efekcie upadł na murawę. Sędzia ukarał golkipera drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką.
To jednak nie ostudziło krewkiego bramkarza. Andrada wpadł w furię. Podbiegł do Pulido i uderzył go pięścią w twarz. Prawdopodobnie piłkarz Hueski coś powiedział pod adresem zawodnika Realu, ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia jego skandalicznego zachowania. Za ten czyn grozi mu aż 10. meczów dyskwalifikacji.