Bramkarz skradł show strzelcowi zwycięskiej bramki
W 37. kolejce na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej doszło do pojedynku, w którym zmierzyły się dwa zespoły bezpośrednio zamieszane w walkę o utrzymanie. Real Saragossa i Huesca zajmują miejsca w strefie spadkowej i dla nich każdy punkt jest na wagę być albo nie być.
W 65. minucie Oscar Sielva strzeli gola, który zapewnił drużynie gości trzy punkty. Jednak po ostatnim gwizdku sędziego więcej mówi się o bramkarzu Realu niż zdobywcy zwycięskiej bramki dla Hueski.
Rękoczyny w doliczonym czasie gry
W doliczonym czasie gry Andrada zachował się skandalicznie. Najpierw odepchnął Jorge Pulido, który w efekcie upadł na murawę. Sędzia ukarał golkipera drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką.
To jednak nie ostudziło krewkiego bramkarza. Andrada wpadł w furię. Podbiegł do Pulido i uderzył go pięścią w twarz. Prawdopodobnie piłkarz Hueski coś powiedział pod adresem zawodnika Realu, ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia jego skandalicznego zachowania. Za ten czyn grozi mu aż 10. meczów dyskwalifikacji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
