Arbeloa nie okazał się receptą na całe zło
To był ciężki sezon dla Realu Madryt, który drugi rok z rzędu nie sięgnie po żadne trofeum. W dodatku na zakończenie ligowych zmagań i zaraz przed meczem z Barceloną atmosfera w szatni "Los Blancos" jest katastrofalna.
W Hiszpanii to główny sportowy temat ostatnich tygodni. Dziennik "Marca" ocenia, że pęknięcia w zespole pojawiły się kilka miesięcy temu, kiedy kilku zawodników zaczęło otwarcie krytykować trenera Xabiego Alonso. Bask ostatecznie stracił posadę, ale jego następcy Alvaro Arbeloi nie udało się ustabilizować ani gry "Królewskich", ani atmosfery w szatni.
Valverde nie zagra w El Clasico
Punkt kulminacyjny miał miejsce w czwartek, kiedy między Valverde a Tchouamenim miało dojść do bójki, w wyniku której kapitan Realu trafił to szpitala z raną głowy. Klub poinformował w oświadczeniu, że Urugwajczyk będzie pauzował do dwóch tygodni, więc przegapi El Clasico.
Sam Valverde zaprzeczył w długim oświadczeniu na Instagramie, że doszło do bójki, a rana na głowie została spowodowana "przypadkowym uderzeniem o stół". Przepraszam z całego serca, bo ta sytuacja, to, przez co teraz przechodzimy, bardzo mnie boli - napisał kapitan Realu. Mój kolega ani razu mnie nie uderzył, a ja też tego nie zrobiłem, choć rozumiem, że wam łatwiej jest uwierzyć, że się pobiliśmy albo że to było celowe, ale tak nie było - dodał Valverde.
Szatnia Realu podzielona bardziej niż kiedykolwiek wcześniej
Klub poważnie potraktował zajście między Urugwajczykiem a Francuzem, wszczynając postępowanie dyscyplinarne wobec piłkarzy i przygotowując dla nich surową karę finansową. Bójka między Tchouamenim a Valverde ma głębokie podłoże, jeśli przeanalizować wszystko, co działo się w tym sezonie w szatni Realu Madryt, która obecnie jest bardziej podzielona niż kiedykolwiek - skomentował w piątek dziennik "Marca". Wcześniej media informowały również o konflikcie pomiędzy obrońcami Antonio Ruedigerem a Alvaro Carrerasem.
Wszystko to dzieje się w momencie poszukiwania nowego trenera. W trakcie prowadzenia zespołu przez Arbeloę "Los Blancos" odpadli z Pucharu Króla, Ligi Mistrzów i ostatecznie pogrzebali nadzieję na mistrzostwo Hiszpanii, dlatego nikt nie oczekuje, że były obrońca Realu zostanie na ławce trenerskiej na następny sezon. Według prasy największe szanse przejęcia po nim drużyny ma Portugalczyk Jose Mourinho, obecny szkoleniowiec Benfiki Lizbona, który prowadził Real w latach 2010-2013.
Barcelonie wystarczy remis
W niedzielę "Królewscy" rozegrają ligowy mecz przeciwko Barcelonie, której wystarczy remis, aby zdobyć mistrzostwo Hiszpanii. Kibice Realu już kilka kolejek temu pogodzili się, że ich drużyna nie ma szans na dogonienie "Blaugrany", jednak El Clasico zawsze ma swoją własną stawkę, której nie można zlekceważyć.
Prasa katalońska uważnie obserwuje problemy, z jakimi zmaga się główny rywal Barcelony, w której grają Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Real Madryt od miesięcy pogrąża się w ciągłym chaosie, ale w ostatnich dniach sytuacja wymyka się spod kontroli - skomentował w piątek kataloński dziennik "Mundo Deportivo".