Szczęsny zaakceptował rolę rezerwowego
Szczęsny w poprzednim sezonie był numerem jeden w Barcelonie. W letnim okienku transferowym Katalończycy ściągnęli na Camp Nou nowego bramkarza. Joan Garcia po przeprowadzce z Espanyolu od razu wskoczył do podstawowego składu mistrzów Hiszpanii. Polak natomiast trafił na ławkę rezerwowych. Między słupkami pojawiał się sporadycznie. W zasadzie tylko wtedy, kiedy jego rywal był kontuzjowany.
Szczęsny zaakceptował swoją rolę. Co więcej w kolejnym sezonie nadal będzie ją pełnił. 36-latek wprawdzie ma ważny kontrakt z Barceloną do końca czerwca 2027, ale w umowie był zapis, że może ją rozwiązać po zakończeniu obecnych rozgrywek.
Szczęsny zostaje w Barcelonie
Kibice Barcelony i fani Szczęsnego mogą odetchnąć. Polak nie zamierza zmieniać barw klubowych, ani kończyć kariery. Były bramkarz biało-czerwonych zadeklarował, że nadal chce grać w piłkę i dalej będzie to robił w katalońskim klubie.
Tak. Jeszcze mi się chcę i jeszcze mogę. Więc myślę, że jeszcze porozmawiamy sobie przed El Clasico kilka razy - powiedział w rozmowie z "Eleven Sports" Szczęsny.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.