Raphinha otworzył wynik spotkania

Do 36. minuty na stadionie King Abdullah Sports City w Dżuddzie niewiele się działo. Jednak w końcówce pierwszej połowy, a zwłaszcza doliczonym do niej czasie gry emocji, a przede wszystkim goli nie brakowało.

Reklama

Najpierw do siatki Realu trafił Raphinha. Barcelona wykorzystała błąd Rodrygo. Fermin Lopez przejął piłkę w środku boiska. Obsłużył podaniem Brazylijczyka, który ruszył na bramkę rywali i płaskim uderzeniem tuż przy dalszym słupku otworzył wynik spotkania.

Lewandowski trafił w doliczonym czasie gry

Do remisu już w doliczonym czasie gry doprowadził Vinicius Junior. Gwiazdor "Królewskich. Popisał się kapitalnym rajdem. Efektownym dryblingiem ograł obrońców Barcelony i pokonał Joana Garcię.

Chwilę później mistrzowie Hiszpanii i obrońcy trofeum znów byli na prowadzeniu. Pedri zagrał w "uliczkę" do Roberta Lewandowskiego, a kapitan reprezentacji Polski wpisał się na listę strzelców.

W tym momencie wydawało się, że piłkarze Barcelony do szatni na przerwę udadzą się z jednobramkową zaliczką. Nic z tego. Real jeszcze przed końcem pierwszej części gry odrobili stratę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i sporym zamieszaniu przed bramką Katalończyków gola na 2:2 strzelił Gonzalo Garcia.

Szczęście było przy Barcelonie

W drugiej połowie gra się wyraźnie zaostrzyła. Piłkarze obu drużyn często przekraczali przepisy. Między 46. a 61. minutą sędzia aż "odgwizdał" aż dziesięć fauli.

Decydująca dla losów meczu okazała się 73. minuta. Drugi raz tego wieczoru drogę do bramki Realu znalazł Raphinha. Brazylijczyk miał sporo szczęścia, bo oddał strzał upadając na murawę.

Lewandowski wrócił do podstawowego składu Barcelony

Lewandowski mecz rozpoczął w podstawowym składzie Barcelony, ale drugie trafienie Raphinhy oglądał już z ławki. 37-letni napastnik plac gry opuścił w 66. minucie. Cały mecz w roli rezerwowego zaliczył Wojciech Szczęsny.

Real nie wykorzystał gry w przewadze

Barcelona kończyła mecz w dziesiątkę. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego po brzydkim faulu na Kylianie Mbappe czerwoną kartką ukarany został Frenkie de Jong.

Mimo chwilowej gry w przewadze Real nie zdołał zmienić wyniku spotkania. Barcelona wygrała 3:2 i obroniła trofeum, które zdobyła przed rokiem.