Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski z golem w finale Superpucharu Hiszpanii. Kosmiczna końcówka pierwszej połowy meczu Barcelona - Real Madryt

11 stycznia 2026, 22:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lewandowski z golem w finale Superpucharu Hiszpanii. Kosmiczna końcówka pierwszej połowy meczu Barcelona - Real Madryt
Lewandowski z golem w finale Superpucharu Hiszpanii. Kosmiczna końcówka pierwszej połowy meczu Barcelona - Real Madryt/East News
Barcelona obroniła Superpuchar Hiszpanii. W finale, który został rozegrany w Arabii Saudyjskiej pokonała Real Madryt 3:2. W pojedynku z odwiecznym rywalem autorem jednego goli dla Katalończyków był kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski.

Raphinha otworzył wynik spotkania

Do 36. minuty na stadionie King Abdullah Sports City w Dżuddzie niewiele się działo. Jednak w końcówce pierwszej połowy, a zwłaszcza doliczonym do niej czasie gry emocji, a przede wszystkim goli nie brakowało.

Najpierw do siatki Realu trafił Raphinha. Barcelona wykorzystała błąd Rodrygo. Fermin Lopez przejął piłkę w środku boiska. Obsłużył podaniem Brazylijczyka, który ruszył na bramkę rywali i płaskim uderzeniem tuż przy dalszym słupku otworzył wynik spotkania.

Lewandowski trafił w doliczonym czasie gry

Do remisu już w doliczonym czasie gry doprowadził Vinicius Junior. Gwiazdor "Królewskich. Popisał się kapitalnym rajdem. Efektownym dryblingiem ograł obrońców Barcelony i pokonał Joana Garcię.

Chwilę później mistrzowie Hiszpanii i obrońcy trofeum znów byli na prowadzeniu. Pedri zagrał w "uliczkę" do Roberta Lewandowskiego, a kapitan reprezentacji Polski wpisał się na listę strzelców.

W tym momencie wydawało się, że piłkarze Barcelony do szatni na przerwę udadzą się z jednobramkową zaliczką. Nic z tego. Real jeszcze przed końcem pierwszej części gry odrobili stratę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i sporym zamieszaniu przed bramką Katalończyków gola na 2:2 strzelił Gonzalo Garcia.

Szczęście było przy Barcelonie

W drugiej połowie gra się wyraźnie zaostrzyła. Piłkarze obu drużyn często przekraczali przepisy. Między 46. a 61. minutą sędzia aż "odgwizdał" aż dziesięć fauli.

Decydująca dla losów meczu okazała się 73. minuta. Drugi raz tego wieczoru drogę do bramki Realu znalazł Raphinha. Brazylijczyk miał sporo szczęścia, bo oddał strzał upadając na murawę.

Lewandowski wrócił do podstawowego składu Barcelony

Lewandowski mecz rozpoczął w podstawowym składzie Barcelony, ale drugie trafienie Raphinhy oglądał już z ławki. 37-letni napastnik plac gry opuścił w 66. minucie. Cały mecz w roli rezerwowego zaliczył Wojciech Szczęsny.

Real nie wykorzystał gry w przewadze

Barcelona kończyła mecz w dziesiątkę. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego po brzydkim faulu na Kylianie Mbappe czerwoną kartką ukarany został Frenkie de Jong.

Mimo chwilowej gry w przewadze Real nie zdołał zmienić wyniku spotkania. Barcelona wygrała 3:2 i obroniła trofeum, które zdobyła przed rokiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj