Kapuadi pobił rekord Pieńki

Legia i Widzew w obecnym sezonie miały grać o najwyższe cele. Oba kluby wydały miliony euro na transfery. Wielkie pieniądze jednak nie przełożyły się na wyniki. Piłkarze ze Warszawy i Łodzi bronią się przed degradacją z Ekstraklasy. Po 22. kolejkach jedni i drudzy są w strefie spadkowej.

Reklama

Widzew liczy, że w utrzymaniu pomoże mu Kapuadi. Łodzianie na zakup reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga wydał 3 miliony euro. 30 proc. tej kwoty trafi do Wisły Płock, poprzedniego klubu piłkarza. W ten sposób były już obrońca Legii stał się rekordzistą transferowym wewnątrz Ekstraklasy. Do tej pory rekord należał do Tomasza Pieńki, za którego Raków Częstochowa zapłacił Zagłębiu Lubin 1,75 mln euro.

Kapuadi może zadebiutować w Szczecinie

Kapuadi z Widzewem związał się do końca czerwca 2030 roku. W barwach nowej drużyny będzie mógł zadebiutować w sobotę w wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin.

Dołączenie do Widzewa i gra w nim będzie dla mnie dużą motywacją. Nie mogę się już doczekać mojego pierwszego występu. Wiem, jakie są cele na nadchodzące tygodnie. Chcemy awansować dalej w Pucharze Polski i wygrywać mecze w lidze. Zrobię wszystko, by pomóc drużynie - powiedział Kapuadi w rozmowie z klubowymi mediami.

Kapuadi dla Legii strzelił cztery gole

Kapuadi w Legii grał 2,5 roku. W tym sezonie w składzie warszawskiego zespołu pojawił się w 16 ligowych spotkaniach oraz w czterech w fazie grupowej Ligi Konferencji. W sumie w zespole z stolicy rozegrał w Ekstraklasie 69 meczów i strzelił cztery gole oraz 31 spotkań w europejskich pucharach. Wcześniej urodzony w Le Mans we Francji defensor był piłkarzem Wisły Płock oraz klubów z Francji, Belgii i Słowacji.